
REKLAMA
Gęsty, cudownie aromatyczny i pełen chrupiących warzyw – idealny krupnik to esencja domowego komfortu. Ta zdrowa i niezwykle lekka dla układu pokarmowego zupa zyskuje zupełnie nowe oblicze pod okiem Remigiusza Rączki. Śląski kucharz dzieli się patentem na wersję idealną, w której pierwsze skrzypce grają suszone grzyby, wprowadzające do garnka głęboki, szlachetny posmak umami. Całość dopełnia sprytna technika rozcierania ziaren kaszy, dzięki której wywar staje się jedwabiście zawiesisty. Przy minimalnym nakładzie pracy stworzysz potrawę, która uwodzi zapachem już od progu kuchni.
Inny niż wszystkie. Jak Remigiusz Rączka odmienia tradycyjny krupnik?
Krupnik według Remigiusza Rączki to gęsta, ciemna i bardzo sycąca zupa, zupełnie inna niż klasyczny, jasny krupnik na drobiu. Intensywny smak i leśny zapach dają jej suszone grzyby oraz mnóstwo czosnku. Kucharz stosuje też ciekawy trik: praży suchą kaszę w garnku, a potem rozbija ją trzepaczką w bulionie, co daje zupie aksamitną konsystencję. Długo gotowana wołowina oraz przypieczona cebula dają potężny smak umami i ciemniejszy kolor. To sprawia, że danie mocno różni się od lekkich, drobiowych zup, jakie znamy z domowych obiadów.
REKLAMA
Jak zrobić dobry krupnik? Przepis Remigiusza Rączki
Składniki:
» wołowina z kością (np. żeberka) – 300-400 g
» ziemniaki – 1 kg
» cebula – 1 sztuka
» czosnek – 5 ząbków
» seler – pół sztuki
» pietruszki – 2 sztuki
» marchewki – 2 sztuki
» por (tylko biała część) – 1 sztuka
» kasza jęczmienna perłowa – 2 szklanki
» ziele angielskie – 6 kulek
» liście laurowe – 2 sztuki
» suszone grzyby – 50 g
» pieprz i sól – do smaku
» natka pietruszki – do dekoracji/smaku
Wykonanie:
Nastawiamy esencjonalny bulion: mięso zalewamy chłodną wodą, dodajemy czosnek, ziarna ziela i liście laurowe. Dorzucamy również klasyczny zestaw włoszczyzny, a dla podbicia smaku – połówki przypieczonej na suchej patelni cebuli i suszone grzyby. Całość podgrzewamy na małej mocy ognia przez 2 godziny – w międzyczasie oczyszczamy bulion z szumowin. Gdy nabierze mocy, zajmujemy się kaszą.
Przesypujemy ją do garnka, aby lekko ją zrumienić, a gdy uwolni aromat, hartujemy ją porcją wywaru i starannie rozcieramy trzepaczką. Następnie wyławiamy ugotowane składniki. Wszystkie jarzyny oprócz cebuli, grzyby i mięso kroimy na drobne kawałki, a potem wrzucamy z powrotem do zupy. Równocześnie dokładamy obrane i pokrojone w kostkę kartofle. Gotujemy zupę do miękkości warzyw. Na finiszu zagęszczamy ją podprażoną kaszą, podgrzewamy jeszcze 5 minut, doprawiamy do smaku i obficie posypujemy zieleniną.
REKLAMA
