Afera w podstawówce. Dyrektor zrobił to polonistce. Teraz wytłumaczy się przed sądem

Dyrektor toruńskiej szkoły przed sądem
fot. Pixabay

Polonistka wytoczyła proces dyrektorowi jednej z toruńskich szkół. W czwartek 23 lutego przed sądem stanął Grzegorz B., który do niedawna pełnił funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej nr 8 w Toruniu. Sprawą sądowa to pokłosie relacji B. z polonistką, pracującą w szkole, którą mężczyzna niegdyś zarządzał. Nauczycielka poruszyła na lekcji z uczniami bardzo ważny temat, przez co popadła w niełaskę dyrektora.

REKLAMA

O sprawie nauczycielki szkoły podstawowej w Toruniu – Dorocie Olszewskiej-Siomie – głośno zrobiło się w 2021 roku. Wówczas kobietę zawieszono w pracy za… przeprowadzenie dla uczniów zajęć o depresji. Ówczesny dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 w Toruniu, w której odbyła się lekcja, zarzucił Olszewskiej-Siomie, iż po tych zajęciach uczniowie dokonywali samookaleczeń – podaje „Super Express”. Zawieszenie nie było ostatecznym ciosem Grzegorza B. Dyrektor szkoły złożył na policji zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Olszewską.

Spiski i osobiste porachunki w Szkole Podstawowej nr 8 w Toruniu. Dyrektor stanął przed sądem

Prawdziwym motywem działania dyrektora nie musiała być jednak troska o zdrowie i życie uczniów, ale konflikt z nauczycielką, co pośrednio wykazała kontrola gospodarza Torunia. Prezydent Michał Zaleski powołał zespół, który przeprowadził kontrolę w szkole, w której zatrudniona była pani Dorota. Nie wykazano nadużyć z jej strony, natomiast wykryto szereg nieprawidłowości w działaniu placówki. Członkowie stwierdzili jednoznacznie, że w sprawie nauczycielki dyrektor kierował się względami osobistymi – podaje „SE”.

REKLAMA

Przygoda Grzegorza B. na stanowisku zakończyła się w 2022 roku wraz z jego kadencją. Nie mógł ponownie ubiegać się o funkcję dyrektora z uwagi na niską ocenę, wystawioną przez kuratorium oświaty. Na dodatek prześladowana przez niego nauczycielka wytoczyła mu proces.

„Złożyła do sądu pracy pozew przeciwko szkole o dyskryminację ze względu na przynależność związkową. W procesie karnym jest stroną pokrzywdzoną. Jeśli Grzegorz B. zostanie prawomocnie skazany, będzie miała też prawo na drodze cywilnej dochodzić satysfakcji od niego za doznane krzywdy” – podaje serwis „Nowości”.