Fot.Twitter.com/Andruszkiewicz1

Adam Andruszkiewicz skomentował w programie „Minęła 20” w TVP Info niedzielne przemówienie Donalda Tuska na warszawskim wiecu sprzeciwu wobec zamiarom likwidacji przez PiS stacji TVN24. Lider Platformy Obywatelskiej posłużył się w nim mottem z wiersza Czesława Miłosza „Który skrzywdziłeś” znajdującym się na pomniku Poległych Stoczniowców w Gdańsku, by ostrzec władzę przed konsekwencjami podejmowania złych decyzji.

W opinii sekretarza stanu w kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego Tusk świadomie „podpala Polskę”, by w ten sposób wrócić do rządów po obaleniu partii Jarosława Kaczyńskiego.

– Donald Tusk widzi, że nie jest z nami konkurować na program, na efekty gospodarcze, na poziom życia Polaków. Widzi, że sondaże ma słabsze niż my. Widzi, że „efektu Tuska” nie ma i Polacy nie chcą oddać mu władzy. Więc postanawia po prostu podpalać Polskę i w ogniu tym być może w jakiś sposób odzyskać władzę – stwierdził poseł PiS.

Andruszkiewicz podkreślił, że były premier jest „chory z nienawiści”. Jak zaznaczył, od czasu powrotu Tuska do polskiej polityki „mamy bardzo dużą eskalacje wrogości, nienawiści, hejtu w polskiej polityce”. – On cały czas nakręca taki bardzo mocny konflikt w naszym państwie. To jest celowa robota, która ma zadanie podpalić Polskę – oznajmił.

Polityk obozu rządzącego oskarżył Tuska o to, że cytując wiersz Miłosza, może doprowadzić do tragedii, w tym do morderstw politycznych.

– Wiemy doskonale, że słowa potrafią zabić i w tym kontekście słowa Donalda Tuska niestety mogą doprowadzić do tragedii w Polsce, bo jeżeli znajdzie się w Polsce jakiś szaleniec, który stwierdzi, że być może ma on racje i trzeba powiesić prezydenta Rzeczpospolitej, bądź przedstawiciela władzy, to możemy mieć w Polsce tragedię – oświadczył Andruszkiewicz.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę