Fot.Facebook.com/WhiteHouse

Prezydent Andrzej Duda – wspólnie z szefami rządów innych państw europejskich oraz prezydentem Francji, sekretarzem generalnym NATO i przewodniczącym KE – będzie rozmawiał dziś wieczorem z prezydentem Stanów Zjednoczonych, Joe Bidenem. Tematyka rozmowy oprze się oczywiście na potencjalnym i coraz bardziej realnym konfliktem rosyjsko-ukraińskim.

Prezydent USA Joe Biden odbędzie w poniedziałek telekonferencję z udziałem prezydentów Francji i Polski, szefami rządów Włoch, Niemiec i Wielkiej Brytanii oraz przewodniczącymi Komisji i Rady Europejskiej oraz z sekretarzem generalnym NATO – poinformował w poniedziałek Biały Dom. Rozmowa jest planowana na godzinę 15:00 czasu lokalnego (godzina 21:00 czasu polskiego).

Jak poinformował Biały Dom – wideokonferencja jest częścią „bliskich konsultacji i koordynacji z transatlantyckimi sojusznikami i partnerami w odpowiedzi na koncentrację wojsk Rosji przy granicach z Ukrainą.”

W spotkaniu online, oprócz prezydenta Polski Andrzeja Dudy, wezmą udział także prezydent Francji Emanuel Macron, premier Włoch Mario Draghi, kanclerz Niemiec Olaf Scholz, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, a także sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Polskiej głowie państwa mają ponadto towarzyszyć inni krajowi urzędnicy, w tym Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta, szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.

Spotkanie jest zamknięte dla prasy, natomiast Biały Dom obiecał ogłosić komunikat dla mediów po wydarzeniu.

Amerykanie wyślą na wschodnią flankę dodatkowe siły

Jak podaje stacja CNN – administracja prezydenta Bidena kończy przygotowania, polegające na wyszczególnieniu konkretnych jednostek wojskowych, które zostaną wysłane do krajów wschodniej flanki NATO (m.in. Polski), w celu dodatkowego zabezpieczenia państwa sojuszu.

Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta, natomiast do Europy ma zostać przetransportowanych około 1500 amerykańskich żołnierzy. Władze amerykańskie mają w ten sposób uspokoić obawy sojuszników, ale także pomóc w potencjalnej ewakuacji obywateli amerykańskich z terytorium Ukrainy.

Zdaniem dziennikarza „NYT” Davida Sangera, zmiana postawy Waszyngtonu, który zapowiadał dotąd wysłanie sił tylko jeśli dojdzie do wznowionej agresji, ma związek z przeświadczeniem, że Moskwa jest bliska rozpoczęcia działań wojennych. Decyzja o wysłaniu dodatkowych sił do Europy może zapaść jeszcze tego dnia w amerykańskim Kongresie.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę