
Creative Commons Attribution 4.0
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński odniósł się w mediach społecznościowych do czwartkowego ataku w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, gdzie 31-letni Ukrainiec ranił nożem pięć osób. Jeden z pchniętych ostrym narzędziem księży zmarł, dwóch kolejnych przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. „Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem” – napisał Zełeński.
Do zdarzenia doszło 24 września w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu przy ul. Benedyktyńskiej. 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób. Jeden z trzech zaatakowanych mężczyzn zmarł, a cztery pozostałe osoby zostały ranne, w tym dwie ciężko. Napastnik został zatrzymany przez policję.
Poszkodowani to trzej księża oraz dwie osoby świeckie – czterech mężczyzn i kobieta. Według informacji przekazanych przez prokuraturę dwie osoby przebywające w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu są w stanie zagrażającym życiu.
Jak poinformowała przedstawicielka prokuratury, podejrzany wjechał w nocy do Polski z terenu Niemiec i kierował się w stronę przejścia granicznego w Korczowej. Nie podano, w jaki sposób i z jakich przyczyn znalazł się później na terenie opactwa w Jarosławiu. Mężczyzna nie został jeszcze przesłuchany. O możliwości przeprowadzenia z nim czynności procesowych mają zdecydować lekarze.
Prezydent Ukrainy reaguje na atak w Jarosławiu. „Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność”
Po południu prezydent Ukrainy odniósł się do tragicznego zdarzenia we wpisie na platformie X.
„Składamy najgłębsze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Wszystkim poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. Liczymy na szybkie i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności” – napisał ukraiński przywódca.
„Bolesne jest to, że ludzie są zdolni do tak okrutnych zbrodni. Wierzymy, że sprawiedliwości stanie się zadość” – dodał.
Atak potępiła wcześniej także Ambasada Ukrainy w Polsce. W komunikacie prasowym placówka przekazała, że wszelkie przejawy przemocy są niedopuszczalne i wyraziła nadzieję na dokładne wyjaśnienie sprawy przez właściwe organy.
Źródło: X / Interia
