Auto z nastolatkami wpadło do wody! Trzy osoby nie żyją!

Do tragicznego wypadku doszło w Opatkowicach (gm. Puławy) nocą ze środy na czwartek. Pojazdem jechały trzy osoby. Najpierw auto dachowało, potem wpadło do zbiornika wodnego zlokalizowanego przy wale wiślanym. Służby ratunkowe nie zdołały uratować 15-latki, 18-latka i 19-latka.

Co wpłynęło na to, że kierowca peugeotem 307 zjechał z drogi przy wale wiślanym w Opatkowicach, tego na razie nie ustalono. Wiadomo jednak, że do wypadku doszło w środę po godz. 23, a samochód przewrócił się na dach. Kierujący pojazdem to 18-latek. Oprócz niego wewnątrz znajdowała się 19-latka z powiatu opolskiego oraz 15-letnia dziewczyna z Puław.

Czytaj także:  Mazurek o marszałku Senatu: Grodzki to skompromitowany klaun
 

– Gdy przyjechaliśmy, z wody wystawały tylko koła samochodu. Drzwi były zablokowane. Musieliśmy użyć wyciągarki, by wydobyć auto na brzeg, a następnie dostać się do osób, które były w środku – informuje mł. bryg. Grzegorz Buzała, rzecznik puławskiej PSP.

Gdy służby ratunkowe wydostały nastolatków z pojazdu, żadne z nich nie wykazywało oznak życia. Pomimo tego wytrwale stosowano krążeniowo-oddechową, defibrylację i masaż serca. Niestety bezskutecznie. Lekarz stwierdził zgon po kilkudziesięciu minutach.

Czytaj także:  Czarnek: UE jest gorsza niż Związek Radziecki i komunizm

Aktualnie okoliczności wypadku bada policja oraz prokuratura z Puław.

   

NIE PRZEGAP NAJLEPSZYCH WIADOMOŚCI! → OBSERWUJ NAS W GOOGLE NEWS