Bank Światowy na Twitterze: To nie my wybraliśmy młodego Kamińskiego!

Bank Światowy odniósł się na Twitterze do doniesień polskich mediów na temat zatrudnieniu w tej instytucji Kacpra Kamińskiego – 29-letniego syna koordynatora służb specjalnych i wiceprezesa PiS Mariusza Kamińskiego. Jak napisano: „Wyboru Doradców Dyrektorów Wykonawczych w Banku Światowym dokonują sami Dyrektorzy Wykonawczy, którzy mianowani są z kolei przez kraje członkowskie Banku. Kierownictwo BŚ nie uczestniczy w procesie wyboru kandydatów na te stanowiska”.

Zamieszanie związane z synem polityka PiS pojawiło się po publikacji w „Gazecie Wyborczej”. Młody Kamiński miał otrzymać stanowisko doradcy przy wicedyrektorze wykonawczym Banku Światowego, którym z polskiej strony została Katarzyna Zajdel-Kurowska – była wiceprezes NBP, mająca długoletnie doświadczenie w świecie finansów specjalistka. Tymczasem syn koordynatora służb specjalnych jest absolwentem prawa na Akademii Leona Koźmińskiego, byłym doradcą Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego. Pracował też w biurze Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a w latach 2011-2014 sprawował mandat radnego powiatu otwockiego, który zdaniem informatora „Gazety Wyborczej” uzyskał z miejsca na liście, które zapewnił mu ojciec.

Obecna jego posada doradcy wicedyrektora wykonawczego dotychczas przypadała zawsze komuś ze struktur NBP, do których Kacper Kamiński nigdy nie należał. Szef tej instytucji stanowczo jednak zaprzecza, by jakikolwiek wpływ na tę nominację miał koordynator służb specjalnych i by w ogóle rozmawiał z nim na ten temat. W oświadczeniu polskiego banku centralnego czytamy: „Taka rozmowa nigdy nie miała miejsca. Nikt także nie wywierał pośredniego ani bezpośredniego wpływu na wybór tej kandydatury. Decyzję w tej sprawie podjął szwajcarski Dyrektor Wykonawczy. To standardowa procedura rekrutacji”.

Natomiast Mariusz Kamiński również odżegnuje się od jakiegokolwiek nacisków, by to stanowisko otrzymał jego syn. Decyzja o jego zatrudnieniu miało dokonać kierownictwo Banku Światowego. Ponadto zdaniem wiceprezesa PiS Kacprowi Kamińskiemu pomogło zdobyte wykształcenie – studia ze specjalizacją w prawie gospodarczym.

„Gazeta Wyborcza” przytacza także zarobki doradcy wicedyrektora w Banku Światowym. Rocznie ma to być od 120 tys. do 150 tys. dolarów. Zapytany przez portal TVN24 syn byłego szefa CBA stwierdził, że „w trakcie pracy w PE ukończyłem szereg szkoleń ekonomicznych i prawnych oraz dotyczących protokołu dyplomatycznego. To wszystko pozwoliło mi na pozytywne przejście rozmowy kwalifikacyjnej przeprowadzonej przez obywatela Szwajcarii – Dyrektora Wykonawczego Banku Światowego, który w wyniku tej czynności złożył wniosek o zatrudnienie mnie w tej instytucji”.

Komentarze