fot. Pixabay

Pasażerowie pociągu Pendolino z Gdyni do Krakowa przeżyli istny horror. Jeden z podróżujących nagle wpadł w szał – zaczął wybijać szyby i zawiadomił służby o bombie, ukrytej w pociągu. Skład zatrzymał się na dworcu Warszawa Wschodnia, gdzie posłano oddział pirotechników oraz policję. 26-latek został aresztowany – podaje „Super Express”.

Na szczęście nie doszło do żadnej większej tragedii, chociaż fragment podróży pasażerów musiał wiązać się potężnym wysiłkiem psychicznym. Jeden z pasażerów pociągu Pendolino z Gdyni do Krakowa stał się agresywny. Jak przekazał Sylwester Marczak ze stołecznej policji – mężczyzna zaczął wybijać szyby w oknach.

„Mężczyzna na odcinku Nasielsk-Modlin zerwał hamulec bezpieczeństwa i wyrwał młotek bezpieczeństwa. Powybijał łącznie 5 szyb w drzwiach wyjściowych w trzech wagonach” –ustalili nieoficjalnie reporterzy „Super Expressu”.

Agresywny pasażer Pendolino zadzwonił na policję. Ostrzegł przed bombą

Minęła dłuższa chwila, zanim pasażer w końcu się uspokoił. To jednak nie był koniec „przygody”. Agresor sięgnął po telefon i… zadzwonił na policję. Mężczyzna poinformował służby, że na pokładzie pociągu została podłożona bomba. Kiedy pociąg dotarł na warszawski Dworzec Wschodni, czekała już tam ekipa pirotechników, oddelegowana do zbadania zagrożenia. Okazało się, że był to fałszywy alarm.

„Takie zgłoszenia zawsze traktujemy poważnie. Policjanci na Dworcu Wschodnim zatrzymali mężczyznę, którym okazał się 26-letnim mieszkańcem Warszawy. Skierowani na miejsce pirotechnicy, wykluczyli zagrożenie bombowe” – poinformował nadkom. Sylwester Marczak.

Niestety – ekspresowe Pendolino nie mogło wyruszyć w dalszą drogę. Dla pasażerów – przerażonych i spóźnionych – podstawiono dodatkowy skład zastępczy, który pojedzie w dalszą trasę zamiast uszkodzonego pociągu. Incydent spowodował ok. 60-minutowe opóźnienie.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę