Burza po przyznaniu tytułu Człowieka Wolności 2017 Julii Przyłębskiej! Mocne słowa o laniu wazeliny, żenadzie i języku pogardy!

  •  

„Przyłębska jako »człowiek wolności« tygodnika Karnowskich to najlepsza metafora tej władzy. Wszystko do góry nogami, nie na swoim miejscu, załgane. Piotrowicz gwiazdą opozycji PRL, Kaczyński ważniejszy od Wałęsy, Duda ikoną honoru. Alicja z Krainy Czarów trafiła wprost do Polski”. Tak Przemysław Szubartowicz, redaktor naczelny portalu Wiadomo.co, skomentował przyznanie przez tygodnik „Sieci” tytułu Człowieka Wolności 2017 prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.

„Sieci”, wchodzące w skład popierającego PiS koncernu Fratria senatora PiS Grzegorza Biereckiego, nagradzają tytułem Człowieka Wolności osoby, które zdaniem redakcji swoją pracą, działaniami, postawą, twórczością lub działalnością publiczną przysługują się obronie wolności słowa i wolności obywatelskich.

W zeszłym roku nagrodę otrzymał prezes PiS Jarosław Kaczyński, wcześniej prezydent Andrzej Duda czy poeta Jarosław Marek Rymkiewicz. Ten drugi w ostatnich latach zasłynął utworami „Do Jarosława Kaczyńskiego” oraz „Krew na białych rękawiczkach Tuska”.

Decyzja redakcji tygodnika wywołała krytykę i kpiny komentatorów. Najostrzej zareagował publicysta „Do Rzeczy” Łukasz Warzecha. „To już naprawdę nie dało się znaleźć nikogo zdatniejszego, żeby polać trochę wazeliny?”, napisał z ironią na Twitterze.

Michał Karnowski, redaktor naczelny „Sieci” i jednocześnie członek zarządu Grupy Fratria, odparł, że Warzecha idzie złą drogą i obraża swoim wpisem Przyłębską, która jest „dzielnym człowiekiem”.

Warzecha nie pozostał dłużny: „Tak, pani sędzia jest faktycznie bardzo dzielna. Z jej dorobkiem porwać się na stanowisko, którego nikt nie chciał i rozpaczliwie udawać, że pełni apolitycznie swoją funkcję – to wymaga odwagi”. W odpowiedzi Karnowski stwierdził, że publicysta „Do Rzeczy” stosuje język pogardy.

Do sporu odnieśli się inni użytkownicy Twittera. Prawnik i konstytucjonalista z UMCS dr Paweł Sadowski napisał, że wolność Przyłębskiej polegała na tym, że „Wolno jej było zniszczyć TK, to teraz JK wolno zrobić w Polsce wszystko. Prawdziwa wolna Polska jak przed 1791 rokiem”.

Komentarze