Chciał uniknąć kolizji, ale znak drogowy urwał mu nogę! Żaden z kierowców nie pomógł! (WIDEO)

Znieczulica jaką pokazali kierowcy w Jarosławiu w Podkarpackiem woła o pomstę do nieba. Doszło tu do makabrycznego wypadku. Na jednej z ulic motocykliście staruszek zajechał drogę. Przytomny kierowca motocykla, chcąc uniknąć zderzenia uciekł na chodnik. Tu jednak stał znak drogowy, który urwał mu nogę. Kierujący przeleciał kilkadziesiąt metrów. Najgorsze jest jednak to, że żaden z kierowców widząc rannego leżącego na ulicy nie zatrzymał się.

Poszkodowany to Piotr H. – ma żonę i trójki dzieci. Pechowego dnia jechał swoim motorem i nie spodziewał się, że 82-letni mężczyzna zajedzie mu drogę.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem marki Smart nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu motocyklem marki Honda. W wyniku zderzenia, mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący smartem był trzeźwy – mówi Rzecznik Pasowy Policji w Jarosławiu Anna Długosz.

Noga podczas zderzenia ze znakiem drogowym została urwana w połowie uda. Znajdujący się w szoku powypadkowym Piotr H. kilka razy unosił do góry zakrwawioną kończynę. Było ją widać z daleka, ale żaden z przejeżdżających obok kierowców nie zatrzymał się, aby pomóc. Mało tego – jeden z kierowców, gdy miał miejsce wypadek, akurat wlewał paliwo do baku swojego pojazdu. Podszedł do poszkodowanego, ale zaraz odjechał. W końcu ktoś podbiegł do rannego i zatamował krwawienie.

– Sprawa trafiła o prokuratury i to prokurator zadecyduje, czy będą stawiane zarzuty za nieudzielenie pomocy – informuje Długosz.

Przyjaciele motocyklisty zbierają teraz dla niego pieniądze. Wsparcia można udzielić poprzez portal zrzutka.pl („pomoc dla Piotrka H. po wypadku ze smartem” –  https://zrzutka.pl/36xx5e).

Komentarze