Czy znacie „złoto faraonów”? Leczy prawie wszystko!

Ze względu na swoje właściwości w starożytnym Egipcie nazywana była „złotem faraonów” i traktowana jako niezwykle skuteczne lekarstwo na większość chorób. Pochodząca z Turcji i Iraku czarnuszka – a ściślej jej ziarenka – to fenomen natury. Mało bowiem która z roślin zawiera tyle substancji korzystnie oddziałujących na nasz organizm. Czarnuszka jest uprawiana także w Polsce i wykorzystywana jako przyprawa oraz lekarstwo w postaci oleju.

Czarnuszka, zwana również czarnym kminkiem, jest nieoceniona w profilaktyce chorób. Jej przyjmowanie wzmacnia mechanizmy obronne organizmu. Wśród wielu jej zalet warto wymienić zapobieganie nowotworom, cukrzycy, różnego typu alergiom, astmie, osteoporozie, kamieniom nerkowym, wrzodom żołądka, nadciśnieniu czy chorobom skóry. Przyjmowanie czarnuszki pozwala również uwolnić organizm od toksyn, pasożytów i wirusów.

Czytaj także:  Wyrzucasz skórki od banana? Robisz błąd!

Swoją skuteczność czarnuszka zawdzięcza między innymi dużej zawartości tymochinonu o działaniu przeciwzapalnym, przeciwnowotworowym i przeciwbólowym. Tymochinon gwarantuje również zachowanie prawidłowego stanu nerek i wątroby. „Złoto faraonów” jest również źródłem przeciwutleniaczy, kwasów tłuszczowych, witamin z grup B i E oraz beta karotenu.

W kuchni nasiona czarnuszki sprawdzą się jako składnik sałatek, past do kanapek, duszonych i kiszonych warzyw. Świetnie skomponują się na przykład z kminkiem, słodką papryką czy zielem angielskim.

W celach leczniczych znakomicie sprawdzi się olej z czarnuszki, szczególnie z tej egipskiej. Przed zakupem warto jednak sprawdzić, czy olej nie był tłoczony na gorąco. Ma wówczas ciemniejszą barwę i mniejsze właściwości zdrowotne.

Komentarze