Debiut nowej prezenterki PnŚ. TVP wyjaśnia co z Marceliną Zawadzką!

Poranny program „Pytanie na śniadanie” ma nową prowadzącą. Jest nią Małgorzata Opczowska, która zadebiutowała u boku Tomasza Wolnego. W porannym programie wyjaśniono, co dalej z Marceliną Zawadzką.

Dziennikarka, która do tej pory prowadziła programy w TVP Info pojawiła się jako nowa prowadząca programu „Pytanie na śniadanie” u boku Tomasza Wolnego. Przed wtorkowym wydaniem porannego show w TVP2 na oficjalnym Facebooku programu pojawiła się taka informacja:

„Małgorzata Opczowska i Tomasz Wolny spędzą z Wami wtorkowy poranek, dzień dobry Kochani Pytacie, co z Marceliną? Włączcie Dwójkę o 7.55 – wyjaśnimy. Dziś witamy nową prowadzącą na naszym pokładzie – Małgosiu, czuj się z nami dobrze, życzymy Ci sympatii naszych najlepszych widzów i samych sukcesów!”

Małgorzata Opczowska i Tomasz Wolny Tej spędzą z Wami wtorkowy poranek, dzień dobry Kochani 🙂 Pytacie, co z Marceliną?…

Opublikowany przez Pytanie na śniadanie Poniedziałek, 12 października 2020

Jak zapowiedziano, tak zrobiono. Program „Pytanie na śniadanie” zaczął się od tradycyjnego przywitania prowadzących z widzami. Wraz z Tomaszem Wolnym pojawiła się Małgorzata Opczowska. Dziennikarz opowiedział wtedy, co dzieje się z Marceliną Zawadzką.

„Dzień dobry. Tomasz Wolny i Małgorzata Opczowska. No to skoro państwo już się poznali, to jeszcze dwa słowa wyjaśnienia. Oczywiście wszyscy zauważyliśmy, że od jakiegoś czasu u moim boku Marceliny nie ma. Poprosiła o trochę czasu wolnego, aby uporządkować swoje sprawy prywatne. Tymczasem w gronie prowadzących witamy Małgorzatę Opczowską”.

Nowa prowadząca odpowiedziała:

„Bardzo serdecznie witam państwa, witam Tomka, witam całą ekipę. Mam nadzieję, że będziecie mnie państwo bardzo mile przyjmować w swoich domach. Wiem, jak duża to jest odpowiedzialność. Mam nadzieję, że te poranki miło nam przeminą”.

Debiut Małgorzaty Opczowskiej jako prowadząca program „Pytanie na śniadanie”.

Jakiś czas temu krążyły pogłosy, że Małgorzata Opczowska, do tej pory prowadząca TVP Info, zastąpi Marcelinę Zawadzką. Mówiło się, że prawdopodobnie Miss Polonia 2011 nie powróci już do prowadzenia porannego show. Portal plejada.pl skontaktował się z Marceliną Zawadzką w związku z tą sytuacją. W trakcie dyskusji powiedziała im, że wróci do programu zaraz po tym, jak tylko wyjaśni swoje prywatne sprawy.

-Powiedziałam w czerwcu szefostwu, że potrzebuję chwili na uporządkowanie swoich prywatnych spraw, aby nie rzutowały na program, który uwielbiam i którego jestem częścią od lat. Umówiliśmy się, że zaraz po wyjaśnieniu i zakończeniu tych spraw wrócę do prowadzenia programu „Pytanie na śniadanie”. To kwestia czasu. – mówiła Zawadzka.

O co chodzi w sprawie Marceliny Zawadzkiej?

Organy ścigania rozpracowały działającą w części Europy zorganizowaną grupę przestępczą. Grupa ta korzystała z tzw. karuzeli vatowskiej. Proces jest w toku w Sądzie Okręgowym (SO) w Kaliszu. Jedną z kilkunastu oskarżonych osób w tej sprawie jest Marcelina Zawadzka.

– Oprócz pani Marceliny Z. jest jeszcze osiemnastu oskarżonych narodowości polskiej, litewskiej, białoruskiej i ukraińskiej. Akt oskarżenia obejmuje 102 zarzuty. Globalnie, w całej sprawie uszczuplony podatek to wartość ponad 40 mln złotych, a miejsca popełnienia tych przestępstw to Polska, Czechy i Litwa. Karuzela vatowska obejmowała kawę, napój energetyczny i złotą biżuterię – powiedziała rzecznik SO w Kaliszu.

Grupa przestępcza miała jeden cel, miały być to „przestępstwa karnoskarbowe oraz karne polegające na uszczupleniu należności Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług oraz legalizowaniu środków pieniężnych pochodzących z tych przestępstw”. O tej sprawie pierwszy poinformował portal „NaTemat”. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Kaliszu powiedziała w lipcu, że odbyło się już kilka rozpraw, a terminy kolejnych zostały zaplanowane. Jednak Marcelina Zawadzka nie uczestniczyła w żadnej z tych rozpraw.

– Pani Marcelina Z. na dotychczasowych rozprawach nie była, ale nie ma żadnego obowiązku stawiania się na nie. Wyjaśnienia złożyła w prokuraturze. Są prowadzone czynności procesowe w stosunku do tych kolejnych oskarżonych, wysłuchiwani świadkowie, ona stawiać się nie musi – mówiła Rzeczniczka Sądu Okręgowego.

Zgodnie z tym, co powiedziała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Kaliszu, Marcelina Zawadzka nie ma obowiązku stawiania się na wyznaczonych rozprawach.

– Pani Marcelina Z. zadeklarowała, że na razie nie będzie stawiała się na wezwania sądu, także sąd przeprowadza tę rozprawę pod jej nieobecność, co nie znaczy, że na pewnym etapie, gdy np. zajdzie konieczność jej przesłuchania, to się nie stawi. Sędzia oficjalnie zwróciła się do obrońców oskarżonych o taką informację, czy przy takiej ilości osób, będą się oni [oskarżeni – przyp. red.] stawiać, czy nie. Jeśli chodzi o panią Marcelinę Z., to jest zadeklarowane, że nie [nie będzie się stawiać – przyp. red.]. Te terminy mamy wyznaczone. Do tej pory też się nie stawiała. My jej do stawiennictwa przymusić nie możemy, to tutaj jest jej przywilej, że stawiać się nie musi – twierdzi rzeczniczka.

Wiadomo, że Marcelina Zawadzka ma postawione trzy zarzuty. Do dwóch z nich się przyznała, ale do trzeciego, czyli prania brudnych pieniędzy, już nie.
– Pani Marcelina Z. ma status osoby oskarżonej. Ma postawione trzy zarzuty. Co do dwóch przyznała się w postępowaniu przygotowawczym przed prokuratorem, a co do jednego nie. Tam jest uszczuplenie podatku, przyjęcie i rozliczenie faktur oraz pranie brudnych pieniędzy. Do tego ostatniego nie przyznała się. – mówiła rzeczniczka SO.

Co może grozić Marcelinie Zawadzkiej?

„Za oszustwo skarbowe (art.56. §2.KKS) grozi kara grzywny do 720 stawek dziennych. Posługiwanie się tymi fakturami (art.62. §2a KKS) zagrożone jest karą grzywny i karą pozbawienia wolności od 5 dni do 5 lat, a za art. 271a §1KK kara od 6 miesięcy do 8 lat. Jeżeli chodzi o pranie brudnych pieniędzy (art. 299 §1 i 5KK), to jest tu kara od roku do 10 lat”.

Marcelina Zawadzka podczas wywiadu z „NaTemat” wyznała, że czuje się podwójnie oszukana.

– Ciężko mi komentować tę sprawę, bo czuję się w niej podwójnie oszukana. Najpierw straciłam pieniądze na transakcji z nieuczciwym kontrahentem, który miał sprzedać mi produkty modowe, a nigdy tego nie zrobił, chociaż pieniądze otrzymał. Potem dowiedziałam się, że obsługujące mnie biuro księgowe, dokumenty tejże feralnej transakcji, w sposób jak się okazało nieuprawniony, uwzględniło w księgach rachunkowych i deklaracjach podatkowych, czego ponoć robić nie wolno. Ja osobiście tymi rozliczeniami się nie zajmowałam, bo się po prostu na tym nie znam. Dlatego zatrudniłam firmę księgową – mówiła modelka.

– Już mam nauczkę i przestrzegam wszystkich – uważajcie, komu powierzacie swoje „papierkowe” sprawy – przestrzegała innych.

Tę sprawę skomentował adwokat Krzysztof Ways, który reprezentuje Marcelinę Zawadzką.

– Mogę jedynie potwierdzić, że pani Zawadzka została objęta aktem oskarżenia, przy czym – co istotne – jako jedyna nie usłyszała zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. W tej sytuacji jej obecność wśród współoskarżonych rzeczywiście wydaje się mocno „przypadkowa” i w moim odczuciu tak właśnie jest. Potwierdza to dotychczasowy przebieg postępowania sądowego, w którym podczas kilkudziesięciu odbytych już rozpraw, wątek dotyczący pani Zawadzkiej jako całkowicie marginalny pojawia się sporadycznie – powiedział adwokat Marceliny Zawadzkiej.

Czytaj także:  Znany aktor do Kaczyńskiego: „Wyzywam cię na pojedynek, psychopato i dewiancie religijny z Żoliborza”