Drożyzna szaleje! Polskie jaja najdroższe w Unii Europejskiej!

W polskich supermarketach i sklepach osiedlowych po raz pierwszy po 1989 roku zaczyna brakować jaj, a w dodatku drożeją one tak błyskawicznie jak masło. W dyskontach albo w ogóle ich nie ma, albo za opakowanie z 10 jajami trzeba zapłacić ponad 30 proc. więcej niż kilka tygodni temu. Jeżeli żywność będzie drożała w takim tempie, to najbliższe święta będą dla Polaków najdroższe od lat. Już teraz pojawiają się informacje, że w grudniu jedno jajko będzie kosztować minimum 1,5 zł.

Jak wyjaśnia ministerstwo rolnictwa, jaja kurze podrożały nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. Na rynku jest obecnie mniej jaj w związku ze skażeniem ich fipronilem na fermach w 40 krajach, w tym w 24 państwach UE. Jedynie unijne kraje, w których do tego nie doszło, to Portugalia, Litwa, Cypr i Chorwacja. Na domiar złego we Włoszech, które są największym europejskim producentem jaj, hodowle kur niosek zdziesiątkowała ptasia grypa.

Czytaj także:  Wyciekł tajny sondaż dla Platformy. Wynik zaskakuje!

Fipronil jest środkiem zwalczającym wszy, karaluchy, prusaki, pchły, kleszcze i roztocza. Nie wolno go w państwach UE stosować w produkcji żywności. W razie spożycia znacznych ilości jaj zakażonych fipronilem może dojść do uszkodzenia nerek, wątroby i tarczycy.

W związku z koniecznością wybicia wielu hodowli kur niosek polscy producenci zwiększyli eksport jaj do krajów UE, co zadziałało na niekorzyść krajowych konsumentów. Efekt jest taki, że w ostatnim tygodniu średnia cena sprzedaży jaj w Polsce była jedną z najwyższych w Unii i wynosiła 185,15 euro/100 kg. Więcej za jaja trzeba było zapłacić tylko w Austrii – 188,90 euro za 100 kilogramów. Biorąc jednak pod uwagę różnice w zarobkach w Polsce i w Austrii, nie ulega wątpliwości, że mamy najdroższe jaja w całej Unii Europejskiej.

Czytaj także:  Nikt z krakowskiej kurii nie przyszedł na Wigilię dla bezdomnych. Tak abp Jędraszewski przejmuje się losem biednych!

Komentarze