fot. Michael Lucan | CC BY-SA 3.0 DE

Kocioł dyskusyjny w Niemczech na temat sytuacji na Ukrainie gotuje się nawet wewnątrz koalicji rządzącej w Bundestagu. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz spotyka się z coraz większą presją ze strony własnych koalicjantów. Jest to oczywiście efekt ustępliwej wobec Kremla polityki głównej partii koalicji rządzącej – SPD. Tymczasem dziennikarz niemieckiego „Bilda” zrelacjonował, co Scholz mówił na ostatniej konferencji prasowej.

Julian Röpcke w wątku na Twitterze opisał przebieg konferencji prasowej, na której kanclerz odpowiedział, m.in. na pytania o wsparcie militarne dla Ukrainy ze strony Niemiec.

„Zapytany, czy Niemcy dostarczą czołgi Leopard do walki z rosyjskimi czołgami w Donbasie, odpowiada: ‘Spójrzmy na naszych partnerów – Włochy, Francję i Hiszpanię. Oni doszli do tego samego wniosku, co my”, po czym kontynuuje: ‘Wschodni partnerzy NATO mają bardziej odpowiednią broń do dostarczenia’ – napisał na Twitterze Röpcke.

Niemiecki dziennikarz zinterpretował kontynuację wypowiedzi kanclerza, jako chęć „zachowania czystych rąk przed Putinem”. Scholz jednoznacznie daje do zrozumienia, że Ukraińcy nie mają na co liczyć, jeśli chodzi o sprzęt „made in Germany”.

„Teraz mówi, że Niemcy zastąpiłyby poradziecką broń wschodnioeuropejskich partnerów – po tym, jak została ona przekazana Ukrainie – naszą bronią. To jasne: Chce zachować czyste ręce przed Putinem. Żadnej niemieckiej broni dla Ukrainy” – relacjonuje dalej Röpcke.

Niemiecki dziennikarz przekazał, że Scholz stwierdził następnie, że… Niemcy jeszcze przed wybuchem wojny chcieli odejść od rosyjskiego gazu, ropy i węgla! Na co Röpcke kontruje, iż obecny kanclerz był jednym z najgorętszych zwolenników Nord Stream 2.

„Teraz – już na poważnie – twierdzi, że Niemcy ‘jeszcze przed wojną’ próbowały pozbyć się importu rosyjskiej energii. To jest zabawne. Był on jednym z głównych zwolenników #NordStream2 do czasu rozpoczęcia przez Rosję wojny na Ukrainie” – pisze dziennikarz „Bilda”.

„Ukraińcy są zbyt głupi”, by korzystać z niemieckiego sprzętu

„Jak to określił z Kijowa nasz korespondent Paul Ronzheimer: ‘Zapytany, dlaczego Niemcy nie dostarczą transporterów Marder i czołgów Leopard, Scholz – płasko formułując – powiedział dziennikarzom, że Ukraińcy są po prostu zbyt głupi, by używać takiej niemieckiej broni’ [opinia niemieckich dziennikarzy – przyp. red.]. Przykro mi, ale to jest bingo” – kontynuuje Röpcke.

„Niezwykła arogancja niemieckiego kanclerza. Odpowiada niemieckiemu dziennikarzowi: ‘Czasami spojrzenie na świat pomaga. W tym przypadku prowadzi ono do odkrycia, że ci, którzy znajdują się w porównywalnej sytuacji wyjściowej jak Niemcy, zachowują się tak samo jak my’. Nie. Znowu kłamiesz” – dodaje.

„Niemiecka skrajna prawica (AfD) i skrajna lewica (Linke) – sługusy Kremla w niemieckim parlamencie – świętują przemówienie Scholza. Reszta narodu jest oszołomiona prorosyjskim kursem, w który wprowadza Niemcy” – podsumowuje wątek dziennikarze „Bilda”.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę