
Krajowa Administracja Skarbowa odnotowuje rekordski wzrost liczby zawiadomień od obywateli, dotyczących domniemanych nieprawidłowości podatkowych i celnych. W pierwszej połowie 2026 roku do urzędów w całym kraju wpłynęło aż 45,5 tysiąca tak zwanych informacji sygnalnych, co stanowi skok o ponad 20 procent w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.
Rosnąca statystyka zgłoszeń jest efektem rosnącej świadomości prawnej, łatwiejszego dostępu do formularzy zgłoszeniowych, a także toczącej się w przestrzeni publicznej dyskusji na temat ochrony sygnalistów. Informacje przekazywane przez obywateli dotyczą najczęściej rzekomego nielegalnego wynajmu mieszkań, pracy w szarej strefie czy niewystawiania paragonów.
Zanim jednak urząd podejmie jakiekolwiek radykalne kroki, każdy sygnał przechodzi drobiazgową weryfikację.
Procedurę postępowania ze zgłoszeniami przedstawiają przedstawiciele fiskusa:
„Każde zgłoszenie jest rejestrowane w odpowiednim systemie i podlega dalszemu procedowaniu i ocenie (…) Na poziomie jednostek organizacyjnych KAS informacja sygnalna może zostać przekazana do pogłębionej analizy, czynności sprawdzających, kontroli lub nabycia sprawdzającego. Są to działania długotrwałe i często wymagają udziału podatnika”.
Jeśli spór dotyczy kwestii pozatypowych lub pozapodatkowych, dokumentacja zostaje przekazana do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Państwowej Inspekcji Pracy bądź policji.
Zawiść, sąsiedzkie spory i 85 procent niepotwierdzonych informacji
Praktyka kontrolna pokazuje, że przytłaczająca większość przesyłanych donosów nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Z danych uzyskanych z poszczególnych izb administracji skarbowej wynika, że w Białymstoku czy Lublinie odsetek niepotwierdzonych zawiadomień sięga od 75 do niemal 85 procent. Zaledwie od 20 do 25 procent spraw w skali kraju kończy się wszczęciem realnych postępowań i czynności kontrolnych.
Częstą przyczyną składania bezpodstawnych pism są motywy czysto osobiste.
Podłoże fikcyjnych zgłoszeń charakteryzują rzecznicy prasowi KAS:
„Z naszych obserwacji wynika, że często nie znajdują potwierdzenia zgłoszenia, których podstawę stanowi zawiść bądź konflikt. Skutkiem tego mogą być pomówienia, np. o wynajmowaniu nieruchomości bez opodatkowania bądź dokonywanie bliżej niesprecyzowanych oszustw podatkowych. Takie sprawy występują pomiędzy sąsiadami, byłymi małżonkami oraz pracodawcami i byłymi pracownikami”.
Urzędnicy podkreślają, że potrafią sprawnie odróżnić próby wykorzystania skarbówki do prywatnej zemsty od rzetelnych doniesień, które pozwalają ukrócić rzeczywiste oszustwa podatkowe uszczuplające budżet państwa.
