
Łukasz Gibała, zwycięzca pierwszej tury przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa, opowiedział się za wprowadzeniem opłaty turystycznej w wysokości co najmniej 20 zł. W poniedziałkowej rozmowie z RMF FM mówił także o ograniczeniu najmu krótkoterminowego oraz możliwościach budowy metra w starej stolicy Polski.
Gibała ocenił, że wpływy miasta z turystyki nie odpowiadają kosztom związanym z dużą liczbą odwiedzających. „Uważam, że stawka 20 złotych opłaty turystycznej to jest minimum. W miastach Europy Zachodniej są to stawki tego typu i wyższe” – powiedział. Jak dodał, koszty związane z obsługą ruchu turystycznego ponosi również miasto i jego mieszkańcy. Potwierdził też, że rozwiązanie zostało „podpatrzone” m.in. z hiszpańskiej Barcelony, gdzie wprowadzono podobne regulacje, aby ograniczyć napływ turystów.
Gibała wskazuje wpływy z turystyki do budżetu miasta jako jeden z głównych problemów, które wymagają pilnych zmian, podczas gdy Kraków pozostaje jednym z najczęściej odwiedzanych miast w Polsce. Według serwisu money.pl, Tylko w 2025 roku drugą stolicę Polski odwiedziło – co najmniej na jedną noc – ponad 16 mln turystów.
Gibała już planuje „porządki” w Krakowie. Chce ograniczyć najem krótkoterminowy i zbudować metro
Poza kwestią opodatkowania turystyki, Gibała opowiedział się również za ograniczeniem najmu krótkoterminowego w centrum Krakowa. „Można odbudować liczbę mieszkańców i normalne życie w centrum. Można byłoby zmniejszyć liczbę hoteli i lokali Airbnb” – zaproponował kandydat na prezydenta Krakowa. Przyznał jednocześnie, że jego propozycje mogą nie spotkać się z poparciem właścicieli takich lokali.
Gibała odniósł się także do planów budowy metra. Zapowiedział, że w przypadku zwycięstwa będzie chciał uzyskać od władz centralnych jednoznaczną deklarację dotyczącą finansowania inwestycji. „Póki co wydajemy miliony na analizy, ale nie ma finansowania z Warszawy. A bez tego metra nie będzie” – powiedział. Dodał, że chciałby realizacji metra w Krakowie, jednak przy obecnych uwarunkowaniach nie spodziewa się przyspieszenia prac.
Źródło: money.pl
