Gliński oskarża opozycję. „PiS jest traktowany jak Żydzi przez Goebbelsa”

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński w wywiadzie dla „Wprost” wytacza ciężkie działa przeciwko opozycji. W jego ocenie, takie partie jak PO, Nowoczesna czy PSL podsycają „w warstwie językowej i symbolicznej” złe nastroje w Polsce. Przykładem tego, zdaniem Glińskiego, jest wizyta Donalda Tuska w Łodzi 10 listopada i jego wystąpienie, w którym mówił o „współczesnych bolszewikach”.

– To znaczy, że mamy sytuację ekstraordynaryjną, nie do zaakceptowania z punktu widzenia polskiej racji stanu i dowodzącą, że druga strona, nie mając dla Polaków propozycji programowych, będzie każdą, nawet najświętszą okazję, wykorzystywała do szerzenia nienawiści – zauważa Gliński.

W dalszej części rozmowy minister, przypisując przeciwnikom politycznym paskudne intencje i działanie z niskich pobudek, używa szokującego porównania. – Język, którym mówi się o PiS, ma wykluczać, unicestwiać, ma nas odczłowieczać, delegitymizować, mamy być traktowani jak Żydzi przez Goebbelsa. Ma wzbudzić do nas obrzydzenie – oznajmia Gliński.

Polityk oskarża ponadto opozycję, że polityków Prawa i Sprawiedliwości porównuje do faszystów, zarzuca im wprowadzanie dyktatury, a on osobiście w związku z pełnieniem funkcji ministra kultury jest przez oponentów politycznych „określany jako cenzor, który przeprowadza stalinowskie czystki w teatrach”.

– I nawet jeżeli dzięki tej taktyce nienawiści pan Schetyna czy pan Tusk pokona tych pisiorów, to co? Nagle zapanuje sielski spokój? Miliony ludzi, którzy głosują na Jarosława Kaczyńskiego, zapadną się pod ziemię? Nie. Tylko ktoś – nie Polacy – będzie się z tego wiecznego piekła bardzo cieszył – stwierdza wicepremier Gliński.

Czytaj także:  Andrzej Duda faworytem wyborów prezydenckich! Wciąż nie ma z kim przegrać!

Komentarze