Gowin: Polski nie stać na stan klęski żywiołowej, bo pieniędzy starczyłoby na najwyżej 3 miesiące!

Stacja TVN24 ujawniła w niedzielę nagranie z telekonferencji wicepremiera Jarosława Gowina z prezydentami miast tworzących Związek Miast Polskich. W jej trakcie członek rządu Mateusza Morawieckiego stwierdził, że Polska zbankrutuje, jeśli ze względu na pandemię koronawirusa zostanie wprowadzony któryś ze stanów wyjątkowych.

Podczas telekonferencji, która odbyła się 1 kwietnia, lider partii Porozumienie powiedział, że wybory prezydenckie 10 maja „są po prostu niemożliwe”. Prezydenci ze Związku Miast Polskich, w tym z Sopotu, Wrocławia i Inowrocławia, zaapelowali więc do Gowina, by rząd Morawieckiego wprowadził stan klęski żywiołowej.

Czytaj także:  "Śmiertelna choroba nie odpuszcza" Andrzej Duda prosi o wsparcie dla chorego mężczyzny
 

Gowin odparł, że jest to niemożliwe, ponieważ kasa państwa jest prawie pusta.

– Polska nie ma pieniędzy – ujawnił wicepremier w rządzie PiS. Dał tym samym do zrozumienia, że w razie wprowadzenia specjalnych uregulowań prawnych Polska po prostu zbankrutuje ze względu na to, że rząd będzie musiał wypłacać wysokie odszkodowania firmom np. za zaprzestanie działalności gospodarczej wskutek pandemii koronawirusa.

Czytaj także:  Długotrwałe skutki przejścia COVID-19. Ekspert ogłasza niepokojące wyniki badań

– Być może polski budżet stać jest na to przez jeden, dwa, może trzy miesiące. Ale na pewno nie dłużej – powiedział Gowin.