Janusz Korwin-Mikke: Nie obchodzi mnie los Białorusinów

Janusz Korwin-Mikke tym razem odniósł się do sytuacji na Białorusi – po wyborach prezydenckich doszło tam do dużego oporu społecznego, strajków, milicja użyła nawet w stosunku do mieszkańców broni. Jak się okazuje, Korwin-Mikkego w ogóle to nie obchodzi.

Polityk zadeklarował, że poprze każdy reżim, w tym ten zaprowadzony przez Łukaszenkę, który będzie gwarantował Białorusi niezależność od Rosji. Nie zwraca uwagi na fakt, że mieszkańcy walczą tam o swoje podstawowe prawa obywatelskie.

Czytaj także:  Doradca prezydenta Dudy proponuje chodzenie na jogę zamiast do siłowni
 

– Jestem polskim politykiem i mnie kompletnie nie obchodzi los Białorusinów. Mnie interesuje, by Białoruś była państwem niepodległym i by Polska nie graniczyła z Rosją, tylko z Białorusią. Dlatego poprę każdy reżim na Białorusi, który będzie mi gwarantował niepodległość Białorusi – mówił lider Konfederacji na antenie TVP Info. Uważa też, że działania kontrkandydatki Łukaszenki i cały opór społeczeństwa jest spowodowany działaniami rosyjskimi. – Po raz pierwszy Rosja zrobiła przeciw Łukaszence. Dlatego powstały takie ostre opory społeczne. Dlatego rosyjski kandydat został wsadzony do więzienia przez pana Łukaszenkę. On by wygrał wybory. Łukaszenka wsadza do wiezienia kandydata prorosyjskiego – twierdzi Korwin-Mikke.

Czytaj także:  Nie żyje znany dziennikarz TVP