Jarosław Kaczyński nie zostanie ukarany za „najgorszy sort Polaków”! Sąd oddalił pozew działaczki Obywateli RP!

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński nie będzie musiał przepraszać za wypowiedź o „najgorszym sorcie Polaków”. Warszawski sąd oddalił w środę powództwo w tej sprawie, z jakim wystąpiła przeciwko szefowi PiS działaczka Obywateli RP i uczestniczka kontrmiesięcznic smoleńskich.

W sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Warszawie chodziło o między innymi o wypowiedź Kaczyńskiego z grudnia 2015 roku z wywiadu dla TV Republika. Prezes PiS powiedział wtedy: – W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. (…) To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. I ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony. (…) Wojna, komunizm, później transformacja przeprowadzona, tak jak ją przeprowadzono, właśnie ten typ ludzi promowała, dawała mu wielkie szanse; dziś on boi się, że te czasy się zmienią

Inna z wypowiedzi prezesa partii rządzącej, która uraziła działaczkę Obywateli RP, padła też w grudniu 2015 roku, podczas V Marszu Wolności i Solidarności w Warszawie. Jarosław Kaczyński, odnosząc się wtedy do wcześniejszej demonstracji opozycji w obronie demokracji, stwierdził: – Oni próbują wmówić ludziom, że w środku gorącego lata jest mróz, jest ostra zima. I są tacy ludzie, którzy jak coś usłyszą w telewizji, to są gotowi w to uwierzyć, są gotowi wyjść na dwór, ubrać się w kożuch i jeszcze mówić, że im zimno. Ale to nie są ludzie, którzy mają sprawne głowy, to nie są ludzie, którzy sprawnie myślą.

Działaczka Obywateli RP wskazywała przed sądem, że słowa lidera PiS naruszyły jej godność, która zgodnie z konstytucją jest „nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”. Powódka domagała się przeprosin w telewizjach i zadośćuczynienia na cel społeczny.

Sąd uznał, że wypowiedzi Kaczyńskiego „są niekonkretne”, a „samo subiektywne odczucie osoby, że wypowiedź jej dotyczy” nie może stanowić okoliczności rozstrzygającej o zasadności pozwu. – Analiza treści wypowiedzi zawartych w pozwie wskazuje, że nie dotyczą one ani konkretnych osób, ani konkretnych podmiotów zbiorowych, mają charakter metaforyczny i nie da się wywieść, iż dotyczą one powódki – zaznaczyła sędzia Agnieszka Wlekły-Pietrzak, uzasadniając wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie.

Komentarze