Jeździsz po Niemczech? Zapomnij o darmowych autostradach!

Niemiecki minister transportu, Andreas Scheuer w przedostatni dzień 2018 roku podpisał umowę, która zakłada pobieranie opłat za poruszanie się tamtejszymi autostradami. Co ciekawe, będą one dotyczyły jedynie obcokrajowców i wejdą w życie w drugiej połowie 2020 roku.

Teoretycznie opłaty za jazdę po niemieckich autostradach poniosą wszyscy – zarówno obywatele naszego zachodniego sąsiada, jak i osoby ze wszystkich innych krajów. Niemcy jednak będą mogli odpisać sobie tę kwotę od podatku, natomiast kierowcy spoza terenu państwa na taką ulgę liczyć nie będą mogli. Minister transportu zapowiedział, że ustawa wejdzie w życie w październiku 2020 roku.

Oznacza to nic innego, jak konieczność zakupu specjalnych winiet przez kierowców wjeżdżających na tereny niemieckich autostrad samochodami osobowymi. Ich cena będzie uzależniona od kilku czynników – od okresu ważności, szkodliwości wydzielanych spalin przez pojazd, a także pojemności jego silnika.

Scheuer w swoim oświadczeniu również nie podał orientacyjnych cen, jakie będzie trzeba zapłacić za winiety. Wskazał za to na sprawiedliwość wobec obywateli Niemiec, którzy do tej pory jeździli autostradami na takich samych zasadach, jak każdy inny kierowca. Od października 2020 roku obcokrajowcy nie będą już jednak traktowani tak samo, jak nasi zachodni sąsiedzi, a złożenie stosownych zeznań podatkowych w całości zrekompensują im wydatki poniesione na winiety.

Po opublikowaniu wieści o wprowadzeniu opłat, niemiecki resort dokonał już wstępnych szacunków związanych z przychodami z tytułu opłat za autostrady. Wedle pierwszych wyliczeń, po wejściu ustawy w życie, niemiecki budżet ma zostać wzbogacony o około 500 milionów euro rocznie. Środki te będą przeznaczone na udoskonalenie i modernizację obecnej infrastruktury drogowej.

Komentarze