Kolejny tajny dokument z MSZ mówi o kryzysie w relacjach Polski z USA. Jan Parys pisze, że ultimatum jednak było!

Nie widać końca dyplomatycznego i politycznego trzęsienia ziemi, do jakiego doszło 6 marca po opublikowaniu przez portal Onet artykułu, w którym dziennikarze napisali, że prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki nie mają szans na wizytę w Białym Domu.

Ultimatum miało zostać sformułowane przez wysokiej rangi polityków amerykańskich na spotkaniu z polskimi dyplomatami w związku z ustawą o IPN. Kluczową rolę w tej rozmowie odegrał Wess Mitchell, jeden z najbliższych współpracowników szefa dyplomacji USA Rexa Tillersona. Po spotkaniu powstała datowana na 20 lutego notatka polskiej ambasady w Waszyngtonie o numerze Z-99/2018.

Dziennikarze portalu Onet Andrzej Stankiewicz i Andrzej Gajcy, twierdzą, że mają kopię tej notatki, ale nie podają jej treści. „Nie możemy jej ujawnić ze względu na ochronę naszych informatorów”, wyjaśniają.

Rząd oraz Amerykański Departament Stanu zaprzecza stanowczo, by miał mieć miejsce kryzys w relacjach z Waszyngtonem – przekonują, że to, co napisał Onet, to fake news.

Z kolejnych informacji, które ujawnili dziennikarze onet.pl, wynika, że były szef gabinetu politycznego MSZ Jan Parys ostrzegał swoich zwierzchników, że dobre stosunki polsko-amerykańskie mogą zostać nadszarpnięte.

Czytaj także:  Kaczyński do opozycji: Jesteście przestępcami. Odpowiecie za to

„Ze względu na znaczenie USA dla naszego bezpieczeństwa nie do przyjęcia jest sytuacja, kiedy prezydent czy premier mają zablokowane kontakty z głównym sojusznikiem. Moim zdaniem uregulowanie sporu z USA jest ważniejsze niż spór z Izraelem czy rozmowy z KE na temat praworządności”, pisze Parys w swojej analizie i powołuje się na sygnaturę notatki Z-99/2018. Były szef gabinetu politycznego MSZ opisuje też spotkanie polskich dyplomatów z Amerykanami i ultimatum, jakie wyartykułował Mitchell.