
Od jutra wchodzą w życie rygorystyczne przepisy, które całkowicie zmieniają zasady poruszania się po polskich drogach. Nowelizacja wprowadza bezwzględny zakaz wykonywania konkretnych manewrów, które do tej pory były traktowane przez służby z przymrużeniem oka lub kończyły się jedynie pouczeniem.
Kluczową zmianą od 3 marca jest całkowity zakaz wyprzedzania na wybranych odcinkach dróg ekspresowych i autostrad przez konkretne kategorie pojazdów, co ma upłynnić ruch i wyeliminować tzw. „wyścigi słoni”. Nowe znaki drogowe oraz systemy odcinkowego pomiaru prędkości będą teraz zaprogramowane tak, aby automatycznie wykrywać złamanie tego zakazu.
Kierowcy, którzy zignorują nowe obostrzenia, muszą liczyć się z mandatem karnym w wysokości 1000 zł oraz dopisaniem sporej liczby punktów karnych do ich konta, co przybliża widmo utraty prawa jazdy.
Zakazy również dla innych uczestników ruchu
Równolegle wprowadzono surowy zakaz korzystania z jakichkolwiek urządzeń mobilnych trzymanych w ręku, co dotyczy teraz nie tylko rozmów, ale również przeglądania map czy wysyłania wiadomości podczas postoju na światłach.
Służby mundurowe otrzymały jasne wytyczne: każda osoba przyłapana na trzymaniu telefonu w dłoni za kierownicą zostanie ukarana bez możliwości negocjacji. Przepisy te mają na celu drastyczne zmniejszenie liczby kolizji wynikających z rozproszenia uwagi, które w 2025 roku stały się główną przyczyną zdarzeń w miastach.
Nowe przepisy uderzają również w użytkowników hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego, wprowadzając bezwzględny zakaz poruszania się po chodnikach w miejscach, gdzie dostępna jest ścieżka rowerowa lub jezdnia z ograniczeniem prędkości do 30 km/h.
