Strona głównaWiadomościKupiłeś używany smartfon? Uważaj, fiskus wie o Twoim zakupie

Kupiłeś używany smartfon? Uważaj, fiskus wie o Twoim zakupie

Smartfon
Fot. Shareinfo.pl

Kupno używanego telefonu od osoby prywatnej może skończyć się kosztownym starciem z urzędem skarbowym. Miliony Polaków nie zdają sobie sprawy, że popularne transakcje na portalach ogłoszeniowych podlegają ścisłym rygorom podatkowym, a systemy informatyczne fiskusa coraz sprawniej wyłapują nieudokumentowane zakupy.

REKLAMA

Główną pułapką jest podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC), który należy opłacić, gdy wartość nabytego urządzenia przekracza kwotę 2000 zł. Dotyczy to szczególnie flagowych modeli smartfonów, które nawet na rynku wtórnym trzymają wysoką cenę.

Wiele osób żyje w błędnym przekonaniu, że podatek ten płaci się wyłącznie przy zakupie samochodu, tymczasem prawo traktuje elektronikę użytkową identycznie jak inne ruchomości. Jeśli cena na umowie lub aukcji przekroczyła ustawowy próg, nabywca ma zaledwie 14 dni na złożenie deklaracji PCC-3 i wpłacenie 2 proc. wartości przedmiotu do kasy urzędu.

Kara może być wysoka

Fiskus zyskał potężne narzędzia do monitorowania handlu w sieci, korzystając z automatycznej wymiany danych z platformami sprzedażowymi oraz bankami. Urzędnicy mają wgląd w historię transakcji i mogą łatwo powiązać przelewy bankowe z konkretnymi ogłoszeniami.

REKLAMA

Ukrycie zakupu drogiego iPhone’a czy Samsunga staje się niemal niemożliwe, a skarbówka może upomnieć się o swoje należności nawet po kilku latach. W takim przypadku, oprócz należnego podatku, trzeba uregulować narosłe odsetki, które często przewyższają pierwotną kwotę daniny.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA