Lichocka: Kidawa-Błońska jest fatalnym kandydatem na prezydenta!

W niedzielnym programie „7 x 24” emitowanym na antenie Telewizji Republika i Polskiego Radia 24 europoseł PO Andrzej Halicki zarzucił rządowi i prezydentowi bezczynność w sytuacji bezpardonowego ataku ze strony Władimira Putina.

Prezydent Rosji przed świętami Bożego Narodzenia zarzucił Polsce antysemityzm i współodpowiedzialność za wybuch II wojny światowej. Stwierdził, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. W opinii Putina Polska wykorzystała układ z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych wobec Zaolzia.

– Dlaczego dziś Putin atakuje Polskę? – pytał w „7 x 24” Halicki. – Przy bezczelności tego ataku, poziomie arogancji i zakłamania, musimy zabierać głos twardo i zdecydowanie, lecz brak mi szybkiej, mocnej reakcji – przekonywał polityk opozycji.

Czytaj także:  Polka zamordowana w Niemczech! Ciało schowane w śpiworze leżało na chodniku!

 

Słowa eurodeputowanego Platformy oburzyły goszczącą w studiu Joannę Lichocką. – Co to znaczy brak reakcji?! Oczywiście, że takie się pojawiły! Prezentuje pan rosyjski przekaz, to poziom Russia Today! – odpowiedziała Halickiemu posłanka PiS.

Zdaniem Lichockiej Ministerstwo Spraw Zagranicznych poradziło sobie z prowokacją Putina. – To były działania na bieżąco uzgadniane z premierem i prezydentem. To rozsądny scenariusz, przemyślany na wielu płaszczyznach – wyjaśniła polityk partii rządzącej.

Czytaj także:  Prezydent Duda o drożyźnie: Ceny rosną tylko przejściowo i już zaczynają spadać

Jednocześnie parlamentarzystka ostro skrytykowała wystąpienia polityków opozycji.

– Pani wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, już w pierwszych dniach po wystąpieniu Władimira Putina, zaczęła postulować gwałtowne działania. Wzywała do wypowiedzi, natychmiastowego zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Po co to wszystko robiła? By zaistnieć. Jest fatalnym kandydatem na prezydenta, nie umie polityki zagranicznej, a próbuje zaistnieć w jakikolwiek sposób – podsumowała Joanna Lichocka.


Komentarze