REKLAMA
ShareInfo.plWiadomościŁukaszenka kusi Polaków już nie tylko kaszą i solą. Złożył szokującą propozycję!

Łukaszenka kusi Polaków już nie tylko kaszą i solą. Złożył szokującą propozycję!

Aleksander Łukaszenka
Fot.Wikimedia Commons/kremlin.ru/CC-BY-4.0

Dyktator Białorusi Aleksandr Łukaszenka znów zaczepia Polaków. Wcześniej drwił, że Polacy jeżdżą na Białoruś po „kaszę i sól” z powodu rzekomych niedoborów w naszym kraju. Tym razem miński watażka zmienia front. Ma dla mieszkańców Polski propozycję! Oprócz kaszy i soli chce nam dać coś jeszcze!

REKLAMA

Choć stosunki pomiędzy zwykłymi Białorusinami i Polakami raczej nie uległy pogorszeniu i wydają się stabilne, nie można przełożyć tego na poziom polityczny. Od czasu wyborów na Białorusi w 2020 roku i rozruchów społecznych, które nastąpił bezpośrednio po nich, stosunki polsko-białoruskie stale się pogarszają. Wpłynął na nie dodatkowo kryzys emigracyjny – czyli wojna hybrydowa, wymierzona w Polskę – oraz wybuch wojny na Ukrainie, gdzie Białoruś przynajmniej pośrednio jest agresorem.

W ostatnim czasie Łukaszenka bardzo często w swoich wypowiedziach zahacza o temat Polski i Polaków. Jego słowa są zazwyczaj tak absurdalne, że w naszym kraju wzbudzają jedynie śmiech. Co ciekawe, w ciągu ostatnich tygodni dyktator – nie przestając nastawiać swojej propagandy przeciwko Polsce – stara się robić mieszkańcom naszego kraju dziwnie pozytywne gesty. W lipcu Łukaszenka wprowadził… ruch bezwizowy dla Polaków na 6 miesięcy! Ten podejrzany „podarek” dotyczy także Łotyszy i Litwinów.

Z późniejszych wypowiedzi Łukaszenki wynikało, że miało to swój ukryty cel. Okazało się, że dyktator chciał pokazać nam, Litwinom i Łotyszom, że „w ich sąsiedztwie mieszkają normalni ludzie”. Zwrócił także uwagę, że swobodnie wjeżdżający na Białoruś obywatele krajów sąsiednich będą napędzać białoruską gospodarkę – np. poprzez robienie zakupów.

„Sąsiedzi z Litwy, Łotwy, Polski przyjeżdżają tu i chcą coś kupić. Niech sobie kupią. To już zostało przetworzone i handel coś na tym zarobi […] W pobliżu mieszkają ludzie, którzy przypominają Polakom, że nie są agresywni. Że są chętni do pomocy w potrzebie. Wtedy nie będą wobec nas wojowniczo nastawieni. To ważne” – zwrócił uwagę Aleksander Łukaszenka, cytowany przez portal „Biełsat”.

REKLAMA

Łukaszenka złożył Polakom propozycję. „Mam dokumenty na biurku”

To jednak nie wszystko. Według najświeższych wieści, białoruski dyktator złożył Polakom niecodzienną propozycję. Jeden z dziennikarzy zapytał go, czy możliwe jest wprowadzenie przepisów, umożliwiających łatwiejszą ścieżkę pozyskania białoruskiego obywatelstwa… dla Polaków, Litwinów i Łotyszy. Nieoczekiwanie dyktator potwierdził i dodał… że przepisy są już gotowe.

„Mam dokumenty na biurku – nie będzie żadnych opóźnień. Tak samo będzie z Litwinami, Łotyszami i Polakami. Specjalistów, którzy zechcą żyć i pracować na Białorusi z radością powitamy” – zapewniał Łukaszenka.

„Deputowani mieli na uwadze, by nie powodować biurokracji, by było szybko. A mechanizm, który mamy… Prawdopodobnie nie ma czegoś takiego na świecie. Jesteśmy na to gotowi. Zrobimy wszystko, aby przyjąć do naszej białoruskiej rodziny najbardziej porządnych i życzliwych sąsiadów. I to nie tylko sąsiadów. Każdy, kto chce tu pracować, żyć po białorusku, drzwi są otwarte” – dodał.

REKLAMA

ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA