Macierewicz o katastrofie smoleńskiej: Platforma fałszowała dowody, by ukryć, że w tupolewie wybuchła bomba

Wiceprezes PiS Antoni Macierewicz podczas wystąpienia na XV zjeździe Klubów Gazety Polskiej ponownie powiedział, że przyczyną katastrofy smoleńskiej, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, była eksplozja bomby. Były szef resortu obrony oskarżył polityków Platformy Obywatelskiej o fałszowanie dowodów, dotyczących przyczyn wypadku z 10 kwietnia 2010 roku.

   

Macierewicz zapowiedział, że po wyborach prezydenckich zostanie opublikowany raport jego komisji omawiający przyczyny i przebieg katastrofy tupolewa. –Mam nadzieję, że ruszą wtedy w sposób przyspieszony złożone przez nas trzy lata temu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa – stwierdził marszałek senior Sejmu obecnej kadencji.

Czytaj także:  Zgorzelski: Opozycja nie ma już większości w Senacie. PSL z niej wychodzi

Poseł PiS po raz kolejny postawił tezę, że autorami zamachu na Lecha Kaczyńskiego byli prezydent Rosji Władimir Putin i rosyjskie służby specjalne.

   

– Ci, którzy z taką bezczelnością często wypowiadają się na temat tragedii smoleńskiej, są współodpowiedzialni za ten dramat, którego autorstwa trzeba szukać poza granicami Polski – podkreślił Macierewicz, mając na myśli polityków PO, w tym ówczesnego premiera Donalda Tuska oraz władze Rosji.

Czytaj także:  Rząd zaostrza walkę z pandemią! Zobacz, ile zapłacisz teraz za brak maseczki

– Są odpowiedzialni za ukrywanie prawdy, kłamstwo smoleńskie, fałszowanie dokumentów, fałszowanie materiału dowodowego, by nie można odkryć, jak doszło do założenia ładunku wybuchowego i do jego uruchomienia. To ładunek wybuchowy ostatecznie zniszczył ten samolot – ocenił politykę PO polityk PiS.