Makabryczne odkrycie nurkujących strażaków w województwie łódzkim. Znaleźli..

Do makabrycznego odkrycia dotarli strażacy z Sieradza, którzy ćwiczyli nurkowanie na zbiorniku Próba. W wodzie znaleźli zatopione samochód, w środku którego znajdowało się ciało mężczyzny.

Do znaleziska doszło dzisiaj, 2 października podczas ćwiczeń z ratownictwa wodnego i nurkowania w wykonaniu sieradzkich strażaków. Trening odbywał się na terenie podmiejskiego zalewu Próba, znajdującym się w gminie Brzeźno. W trakcie ćwiczeń jeden z nurków odkrył, że pod powierzchnią wody znajduje się samochód osobowy marki Daewoo Lanos. Na domiar złego, gdy podpłynęli bliżej okazało się, że w środku znajduje się ciało mężczyzny.

W myśl standardowej procedury, strażacy wydobyli mężczyznę na ląd i podjęli próbę reanimacji, która trwała aż do przybycia na miejsce służb ratunkowych. Obecny tam lekarz stwierdził jednak jego zgon.

Mł. bryg. Jarosław Wasylik z sieradzkiej straży pożarnej opisał, w jaki sposób znaleziono samochów. W trakcie ćwiczeń, jeden ze strażaków zauważył, że fale w jednym miejscu nieregularnie się odbijają o niezidentyfikowany obiekt, po czym podpłynął bliżej, aby sprawdzić co to jest.

Udało się już zidentyfikować mężczyznę. Był nim 64-letni mieszkaniec Sieradza. Ustalono również, że najprawdopodobniej dzień wcześniej wędkował, choć jak na razie nie wiadomo, w jaki sposób i dlaczego jego samochód znalazł się w wodzie. Śledczy nie wykluczają, że do śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie, a ponadto potwierdzono, że zatopniony samochód był na biegu, zaś przed wjazdem do zbiornika przejechał po wędkach, które leżały na brzegu.

Komentarze