Marta Lempart do posłów opozycji: Złożyć mandaty i wypier****ć!

W czwartek Sejm rozpoczął prace nad projektem ustawy autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, który zaostrza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wprowadza zmiany w procedurze wyboru pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.

Na porannym głosowaniu nad ustawą zabrakło aż 27 posłów opozycji. Na sali plenarnej w chwili głosowania brakowało też 32 posłów PiS. Oznacza to, że gdyby nie nieobecni posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL, opozycja mogłaby to głosowanie wygrać.

   

Szef klubu KO Borys Budka zapowiedział już, że na wniosek rzecznika dyscyplinarnego ci spośród posłów, którzy nie byli na porannych głosowaniach i ich nieobecność nie została usprawiedliwiona,  zostali ukarani najwyższą karą finansową, wynoszącą tysiąc złotych. Nieobecność posłów ze swojego ugrupowania krytycznie też ocenił szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Kary dla nieobecnych parlamentarzystów zapowiada również Lewica.

Czytaj także:  Wiśniewska o opozycji: Perfidny podpalacz niszczący Polskę

Nieobecność posłów opozycji w mocnych słowach skomentowała w mediach społecznościowych organizatorka tzw. czarnego protestu i inicjatorka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart, która angażuje się nie tylko w obronę praw kobiet, ale także niezależności sądów.

   

„Szefowie klubów od rana nie znaleźli czasu, żeby zainteresować się porządkiem obrad? Co to jest? Od czego oni są? Złożyć mandaty i wypie**alać!”, napisała oburzona Lempart na Twitterze.

„Sposobem na poprawę działania klubów parlamentarnych jest złożenie mandatów przez szefów klubów parlamentarnych, którym dzisiaj rano nie chciało się zajrzeć do porządku obrad i sprawdzić, gdzie są ich posłowie i posłanki”, stwierdziła aktywistka w kolejnym wpisie.