Masz w domu mąkę ziemniaczaną? Nawet nie wiesz, jaki to skarb!

Popularną mąkę ziemniaczaną większość z nas używa wyłącznie w kuchni. Jest bowiem znakomitym zagęstnikiem zup, sosów czy dań ziemniaczanych, takich jak chociażby kluski śląskie. Ze względu na swój bardzo neutralny smak jest również składnikiem  domowego kisielu z żurawiną czy czekoladowego budyniu.

Ograniczanie mąki ziemniaczanej, występującej w sklepach także pod nazwą skrobii ziemniaczanej, tylko do zastosowań kulinarnych jest jednak błędem, gdyż produkt ten jest idealnym domowym sposobem na liczne niedyspozycje. Pomoże nam szybko pozbyć się dolegliwości skórnych, kłopotów żołądkowych czy utrzymać w odpowiedniej kondycji włosy.

Antidotum na dolegliwości trawienne, takie jak ból brzucha, biegunka, zgaga, nudności czy wrzody  będzie zrobiony z mąki kleik. W tym celu wystarczy dwie łyżeczki mąki ziemniaczanej wymieszać z letnią wodą. Powstałą zawiesinę należy pić trzy razy dziennie po pół szklanki, aby pozbyć się objawów zatrucia.

Czytaj także:  Jak fast-foody wpływają na mózg?

Przy problemach z cerą, w tym z łojotokowym zapaleniem skóry, zbawienna będzie zrobiona z niej maseczka, która silnie matuje skórę, ściąga pory, łagodzi stany zapalne i redukuje zaczerwienia. W tym celu mieszamy 3 łyżki mąki ziemniaczanej z taką samą ilością mleka i odrobiną wody. Gotową maseczkę nakładamy na 15 minut na twarz, a potem zmywamy ją ciepłą wodą.

Innym sposobem na alergie czy zapalenia skóry jest puder, który zrobimy błyskawicznie, dodając do mąki ziemniaczanej odrobinę cynamonu. Puder o lekko beżowym odcieniu będzie działał antybakteryjne, a przy tym – co ważne dla osób z problemami skórnymi – nie będzie blokował porów.

Zalety mąki ziemniaczanej docenią też osoby, które mają kłopoty z włosami. Może być ona wykorzystana jako maska do włosów lub – po dodaniu ciepłej wody – jako płukanka. A jeśli nie masz czasu na umycie głowy i chcesz błyskawicznie odświeżyć włosy, to mąka ziemniaczana zastąpi suchy szampon. Wystarczy tylko niewielką jej ilość wetrzeć w skórę głowy, a potem uczesać włosy.

Czytaj także:  Przez popcorn prawie umarł!

Komentarze