
Nastolatka z Turcji miała zostać uprowadzona przez migranta z belgijskiego ośrodka dla osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, a następnie zostać przewieziona przez Francję do Wielkiej Brytanii małą łodzią. Śledczy podejrzewają, że przed opuszczeniem Belgii dziewczynka została zgwałcona. Po wszystkim migrant zamieszkał z 14-latką w Manchesterze.
Jak informują lokalne służby, zaczęło się od zgłoszenia, które wpłynęło na belgijską policję. Zgłaszający twierdził, że nieznany mężczyzna opuścił teren ośrodka razem z nastoletnią dziewczyną. Placówka była ośrodkiem półotwartym, co oznacza, że wnioskujący o azyl w ciągu dnia mogli swobodnie wychodzić i wracać do obiektu. Po zaginięciu dziewczynki funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania.
Uprowadził 14-latkę z ośrodka dla migrantów, a potem zamieszkał z nią w Wielkiej Brytanii
Wkrótce potem okazało się, że sprawa zyskała wymiar międzynarodowy. Jak wynika z ustaleń przedstawionych przed sądem w Westminster, po uprowadzeniu dziewczynki podejrzany miał przejechać z nastolatką przez Francję i przedostać się z nią przez kanał La Manche do Wielkiej Brytanii na małej łodzi. Brytyjski „The Sun” podkreśla, że w przypadku potwierdzenia się zarzutów byłby to pierwszy udokumentowany przypadek przewiezienia tą trasą wcześniej uprowadzonego dziecka.
Mężczyznę namierzono w Manchesterze, gdzie według śledczych migrant miał zamieszkać wspólnie z 14-latką. Funkcjonariusze Krajowej Jednostki Ekstradycyjnej Krajowej Agencji ds. Przestępczości zatrzymali go jednak nie tam, a w Feltham, w zachodnim Londynie, 21 sierpnia.
Migrant posługiwał się trzema różnymi datami urodzenia, z których wynika, że może mieć 18, 21 albo 27 lat – o ile któraś z dat jest prawdziwa.
Mężczyzna zgodził się na ekstradycję do Belgii, gdzie ma stanąć przed sądem.
Źródło: The Sun
