matka
fot. screen Youtube / Everything Lubbock

Młoda matka zaraz po urodzeniu dziecka pojechała samochodem do miejsca, w którym znajdował się śmietnik. Chwilę później wrzuciła do niego plastikową torebkę. Po upływie kilku godzin przechodząca tam grupa osób usłyszała krzyk wydobywający się z kosza. Ku ich zdziwieniu w pojemniku znajdował się noworodek.

Szokujący incydent miał miejsce w Hobbs na terenie stanu Nowy Meksyk w Stanach Zjednoczonych. Na nagraniach z monitoringu można ujrzeć, jak 18-letnia matka podjeżdża autem pod kosz, do którego wrzuca małą torebkę, a potem szybko odjeżdża.

Sześć godzin po zdarzeniu przechodzący tamtędy ludzie usłyszeli krzyk dziecka. Niedługo potem wezwano ratowników i policję. W śmietniku było nowonarodzone dziecko.

Młoda matka pójdzie siedzieć

Według lekarzy, noworodek przeżył tylko dzięki ludziom, którzy tam przechodzili. Dziecko trafiło do szpitala, a jego stan zdrowia powoli się poprawia.

Policji udało się schwytać matkę dzięki zarejestrowanym nagraniom z monitoringu. 18-latka trafiła na komisariat. Podczas jej przesłuchania swój nieodpowiedzialny czyn tłumaczyła tym, że spanikowała. Powiedziała, że o ciąży dowiedziała się dopiero dzień przed porodem. Teraz grozi jej kara nawet do 15 lat za kratami.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę