Fot.Twitter.com/pisorgpl

– Tak jak człowiek od wieków walczył z morzem, tak nasz przemysł stoczniowy, okrętowy walczył po 1989 roku z nie zawsze przemyślaną transformacją o przetrwanie. Stoczniowcy i portowcy wiedzą, jaka wartość została zagubiona – mówił w poniedziałek w Gdańsku podczas obrad XII Konwentu Morskiego premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu oświadczył, że zanim do władzy doszło PiS „Polska jak gdyby odwróciła się od morza” i dopiero rządy Zjednoczonej Prawicy doprowadziły do tego, że nasz kraj z powrotem staje się potęgą w przemyśle stoczniowym i okrętowym.

– Potrzebujemy stoczniowego przemysłu – stwierdził Morawiecki.  – Z tego miejsca trzeba podziękować wszystkim tym, którzy wierzyli w to, że ten przemysł się odrodzi. Pan minister Marek Gróbarczyk wierzył w to, że warto się starać i dzięki temu idziemy do przodu” – powiedział.

Zdaniem premiera „ostatnie lata znaczą drogę dynamicznego rozwoju polskich portów”.

– Cieszy mnie to, że budujemy szerokie spektrum różnych statków, okrętów. To naprawdę wielka radość, że odbudowujemy kompetencje, które powodują, że możemy korzystać z morza – oznajmił. – Przemysł morski to wielka szansa całej polskiej gospodarki – dodał.

Morawiecki poinformował uczestników obrad, że jego rząd odbudowuje potęgę polskiego przemysłu okrętowego i stoczniowego poprzez „tworzenie kompetencji, portfeli zamówień”. Jak zaznaczył, konieczne jest również inwestowanie w Marynarkę Wojenną.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę