Od stycznia 2020 roku czekają nas duże podwyżki cen towarów i usług. W górę – nawet o 40 proc. – pójdą bowiem ceny prądu. Państwowe spółki prądowe już złożyły do Urzędu Regulacji Energetyki wnioski w tej sprawie, zaś rzecznik rządu Piotr Müller oświadczył, że PiS nie planuje ustawowego zamrożenia cen prądu w przyszłym roku.

Premier Mateusz Morawiecki uważa jednak, że wszystko jest w porządku i Polacy nie powinni podwyżkami się martwić, gdyż i tak „mamy dzisiaj jedne z najniższych cen prądu w Europie”. Szef rządu powołał się przy tym na dane Głównego Urzędu Statystycznego, zgodnie z którymi ostatnio ceny te „nie tylko nie wzrosły, ale wręcz o około 6 procent spadły”.

Premier przekonywał także, że chce „skupić się na przekonywaniu” prezesów PGE, Energi, Enei i Taurona, by zrezygnowali z podwyżek.

https://twitter.com/covalandi/status/1197484762828591117

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę

Autor tekstu: Zuzanna Stańczyk

Redaktorka strony ShareInfo.pl | Kategorie tekstów: Polityka, Wiadomości, Zdrowie, Świat