Możemy czuć się bezpieczni, MON zbroi się w… ciągutki!

Nasi wschodni sąsiedzi urządzają gigantyczne manewry wojskowe, zachodni walczą z rozprzestrzeniającym się niczym zaraza islamskim terroryzmem, szalony Kim Dzong Un bawi się bombą wodorową, Trump rozważa atak na Koreę Północną, a nasze Ministerstwo Obrony Narodowej zajmuje się w tym czasie bzdurami, wydając nasze pieniądze na fanaberie!

MON nie szczędzi funduszy na materiały promocyjne i reklamowe. Były już ryngrafy, długopisy, plakietki, teraz czas na coś na ząb. Ministerstwo ma zamiar wydać na reklamowe słodycze prawie 160 tysięcy złotych.

Przetarg ogłoszony przez MON obejmuje m.in. aromatyczne krówki ciągutki o smaku mlecznym, zawinięte w podkładkę parafinowaną z nadrukiem zgodnym z wzorem WZ.93, czyli w opakowaniu o standardowym dla Sił Zbrojnych kamuflażu leśnym. Innym gadżetem mają być metalowe bombki choinkowe otwierane u góry, z motywami świątecznymi i napisem Ministerstwo Obrony Narodowej, napełnione śliwkami w czekoladzie w ilości 11 sztuk. Do tego oczywiście pudełka, kokardki i inne cudeńka dodające szyku całości.

A gdy, nie daj Boże, u bram stanie wróg, potraktujemy go… krówkami ciągutkami. Aż strach pomyśleć, co by wyszło z tej konfrontacji, jedno trzeba jednak przyznać – wizerunkowo wypadlibyśmy w dechę!

Komentarze