
Przeszłość urzędującego prezydenta z czasów akademickich wciąż wzbudza spore zainteresowanie opinii publicznej. Choć od obrony rozprawy doktorskiej przez Karola Nawrockiego minęło już kilkanaście lat, pracownicy naukowi oraz dawni koledzy z roku zachowali w pamięci konkretne sytuacje z czasów, gdy obecny prezydent zdobywał pierwsze szlify na wydziale historii.
Akademickie lata Karola Nawrockiego obfitowały w wydarzenia, które dziś jego dawni mentorzy i znajomi wspominają z perspektywy pełnionych przez niego najważniejszych funkcji państwowych. Okres ten charakteryzował się dużą aktywnością pozauczelnianą oraz wyraźnie zarysowanymi poglądami, które manifestował na salach wykładowych.
Jeden z pracowników naukowych, który prowadził zajęcia z późniejszym prezydentem, zapamiętał go jako aktywnego uczestnika dyskusji z ostatnich rzędów sali:
„Był moim studentem, siedział w tylnej ławce i żarliwie uczestniczył w dyskusji. Dobrze przygotowany. Pamiętam, jak zarzucił mi, że daję im jakąś lewacką propagandę do czytania. Doceniłem zaangażowanie, miał u mnie piątkę”.
Wykładowca ten zetknął się z Nawrockim także na późniejszym etapie, podczas konferencji naukowej poświęconej przestępczości zorganizowanej w czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Prezentowany wówczas referat wyróżniał się nietypowym źródłem wiedzy:
„Opowiadał ciekawie o gangsterach i przemytnikach. Okazało się, że z częścią z nich zetknął się jako student, pracując na bramce w jednym z trójmiejskich lokali, stąd referat był tak barwny”.
W 2013 roku Karol Nawrocki obronił pracę doktorską pod tytułem „Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim”. W późniejszych latach praca naukowa ustąpiła miejsca działalności zarządczej i administracyjnej, w tym kierowaniu Muzeum II Wojny Światowej oraz Instytutem Pamięci Narodowej, co rzutowało na jego dalsze relacje ze środowiskiem badawczym:
„Naukowo po doktoracie nie był aktywny, co zrozumiałe przy obowiązkach administracyjnych. Zarządzanie Muzeum II Wojny Światowej, a później IPN to zupełnie co innego, niż praca badawcza. Obawiam się, że kierowanie się prywatnymi poglądami i przekonaniami dominowało i dominować będzie w jego działaniach niezależnie od pełnionych funkcji”.
Relacje kolegów ze studiów
Nieco odmienne wspomnienia zachowali koledzy ze studiów, którzy zwracają uwagę na przebieg egzaminów i publicznych wystąpień z tamtego okresu:
„Studentem był bardzo przeciętnym. Podczas obrony był bardzo mocno zestresowany i ciężko mu było formułować myśli. Na studiach sprawiał wrażenie pewnego siebie, choć nie zawsze znajdowało to odzwierciedlenie na egzaminach”.
Równolegle ze studiami historycznymi Karol Nawrocki angażował się w akcje polityczne, w tym pikiety organizowane w rocznice odwołania rządu Jana Olszewskiego pod gdańskim domem Lecha Wałęsy. Po uzyskaniu stopnia naukowego powracał jednak na Uniwersytet Gdański z pojedynczymi wykładami gościnnymi:
„Jako badacz i historyk na mnie, jako młodym studencie jeszcze na studiach licencjackich, sprawił wrażenie dobrego i rzetelnego badacza i ciekawej osoby”.
