Spot wyborczy PiS wzorowany na spocie Putina? Podobieństwa są uderzające! (WIDEO)

Najnowszy spot wyborczy Prawa i Sprawiedliwości miał być skuteczną odpowiedzią na produkcję Koalicji Obywatelskiej. Tymczasem partia Kaczyńskiego zaliczyła wielką wpadkę. Okazuje się, że spot z udziałem Janusza Rewińskiego, czyli filmowego gangstera „Siary”, jest wprost wzorowany na reklamie wyborczej Władimira Putina wykorzystanej w marcu 2018 roku w jego kampanii prezydenckiej.

W obu produkcjach zastosowano identyczny scenariusz. W rosyjskim pierwowzorze również występuje mężczyzna, który w przedwyborczy wieczór oznajmia żonie, że nie będzie głosował. Wkrótce zasypia i budzi się w powyborczej rzeczywistości po przegranej Putina. Okazuje się, że świat nie wygląda już tak, jakby chciał główny bohater.

Obie produkcje mają wywołać strach u wyborców, że w wypadku wygranych przez opozycję wyborów stracą wszystko, co dała im władza. Inne są jedynie realia polityczne.

W spocie sztabu Putina do drzwi bohatera pukają trzej żołnierze, w tym jeden czarnoskóry, i oznajmiają, że zabierają go do wojska. Bohater ma co prawda 52 lata, ale okazuje się, że nowy prezydent podniósł wiek poborowy do 60 lat.

W innej ze scen mężczyzna widzi syna z czerwoną pionierską chustką, który go informuje, że w szkole „zbierają po 4 miliony rubli na ochronę”. Przekaz ten ma wywołać w społeczeństwie lęk, że prezydent inny niż Putin doprowadzi Rosję do upadku finansowego , a obywatele nie będą już bezpieczni.

Bohater rosyjskiego spotu w swojej kuchni widzi też siedzącego za stołem geja. Żona tłumaczy mu, że zgodnie z nowym prawem gej, którego porzucił partner, musi trafić na jakiś czas do innej rodziny.

W tym momencie mężczyzna się budzi i oznajmia, że idzie na wybory.

Podobieństwa w obu spotach wykazali internauci i zamieścili je dla porównania w mediach społecznościowych.

„Nie wiem jak wy, ale ja przy spocie PiS usiadłem. Coś mi zakołatało pod czaszką, poszukałem i oto jest. Tak Putin namawiał do głosowania. Ten sam schemat zastosował PiS i nie wysilił się nawet, by zmienić zakończenie”, napisał w komentarzu jeden z internautów.

Komentarze