
Przygotowanie naleśników nie jest żadną filozofią. Niektórzy robią ciasto na oko i smażą na pierwszym lepszym oleju, a potem dziwią się, że placki uporczywie przywierają do patelni i dodatkowo rwą się z niewyjaśnionej przyczyny. Co zrobić, żeby smażenie naleśników przebiegło bez takich atrakcji? Klucz do sukcesu tkwi w tłuszczu.
Naleśniki to łatwa i szybka potrawa, którą lubimy i cenimy, ale czasem potrafią odbierać nam apetyt, szczególnie gdy rwą się lub przypalają na patelni. Dlaczego tak się dzieje?
• Nieodpowiednie proporcje składników – np. ciasto jest zbyt gęste lub za rzadkie.
• Brak odpoczynku – ciasto na naleśniki nie odpoczywało po przyrządzeniu przez co najmniej pół godziny.
• Smażenie naleśników na słabo rozgrzanej patelni.
• Zły stan patelni – bez powłoki teflonowej.
Zobacz też: Placuszki z płynną Nutellą w środku. Lepsze niż naleśniki i gofry
Istnieje jeszcze jedna przyczyna rwących się naleśników. Zwróć uwagę na rodzaj tłuszczu, jaki używasz do smażenia, bo nie każdy jest odpowiedni. Warto wybrać ten o wysokim punkcie dymienia i mało wyrazistym w smaku, który łatwo rozprowadza się po patelni. Te normy spełnia olej rzepakowy. Tworzy na patelni cienką, równomierną powłokę, nie dymi się i zachowuje pełnię właściwości podczas podgrzewania do wysokiej temperatury. Naleśniki w trakcie przerzucania na drugą stronę nie stawiają oporu, zachowują elastyczność i perfekcyjny, jednolity kształt. Pamiętaj, aby olej na patelni porządnie rozgrzać i dopiero potem wlewać porcje ciasta.
Niektóre oleje o charakterystycznym posmaku (np. słonecznikowy) mogą lekko modyfikować smak na ciasta naleśniki, co nie każdemu pasuje. Z olejem rzepakowym nie ma takiego problemu – ma obojętny smak i nie przejmie potrawy. Można na nim smażyć długo i energicznie, a ewentualne przypalenie się ciasta to rzadkość.
Opcjonalnie zamiast powyższego tłuszczu można użyć oliwy z oliwek (rafinowanej) lub masła klarowanego. W ich przypadku warto częściej kontrolować proces smażenia i lepiej go nie przedłużać.
Polecamy: Pieczone naleśniki z niezwykłym dodatkiem. Wszyscy oszaleli kiedy spróbowali
