fot. Pixabay

Zaczęła w wieku 14-lat. Nic nie wskazywało na to, że będzie to prawdopodobnie największy błąd w jej życiu. Zaledwie 4 lata wystarczyły, aby uzależnienie zweryfikowało dziewczynę. W pewnym momencie upadła i nie mogła oddychać. Po 12-dniowym pobycie w szpitalu nadal nie wróciła do zdrowia. Leki podają jej… kropelkowo.

Nastolatka ze stanu Tennessee w Stanach Zjednoczonych zaczęła korzystać z e-papierosów wieku zaledwie 14-lat – przekazał brytyjski „Daily Mail”. Po czterech latach żadnych objawów Juliet Roberts trafiła do szpitala TriStar po tym, jak doznała poważnych kłopotów z oddychaniem.

„Obudziłam się, czując, jakbym była przeziębiona i po prostu miałam kiepskie samopoczucie, a z upływem czasu było jeszcze gorzej. Trzy dni później siedziałam w swoim pokoju, a kiedy wstałam, upadłam i nie mogłam oddychać, myślałam, że zaraz stracę przytomność” – relacjonowała Juliet Roberts.

Na miejscu okazało się, że nastolatka pilnie potrzebuje resuscytacji. Została przetransportowana do szpitala. Zaledwie 4 lata palenia elektronicznych papierosów kompletnie zrujnowały jej zdrowie. Szczególnie ucierpiał oczywiście układ oddechowy. 18-letnia tymczasem dziewczyna spędziła 12 dni w szpitalu.

„Z tego, co mi powiedziano, zostałam podłączona do respiratora, a kiedy to nie wystarczało, do maszyny podtrzymującej funkcje życiowe. Lekarze powiedzieli, że gdybym nie dotarła (do szpitala – przyp. red.) tamtej nocy, umarłabym. To było przerażające. Powiedziano mi, że właściwie umierałam” – wspominała tamtą noc Juliet Roberts.

Roberts opuściła szpital, jednak bardzo dużo brakuje jej do powrotu do zdrowia. Jej życie jest dzisiaj obarczone wieloma obowiązkami, które podtrzymują ją przy życiu. Przez całą dobę nastolatka musi korzystać ze specjalnego urządzenia, które dostarcza tlen do organizmu. Ponadto dwa razy dziennie przeprowadzana jest u niej nebulizacja, podczas której kropelkowo podaje się dziewczynie leki.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę