NATO nie chce Ukrainy! Putin się cieszy

– Bardzo szanuję Ukrainę, ale na razie nie uważam, by była ona gotowa do wejścia do NATO, ani, by NATO było gotowe do przyjęcia jej w obecnej sytuacji – powiedział w ukraińskiej telewizji Priamyj specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy Kurt Volker.

Jest to cios w doktrynę polityki zagranicznej Ukrainy. Zgodnie ze zmianami dokonanymi w czerwcu br. podstawą bezpieczeństwa tego państwa miało się stać stałe członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim. Było to pokłosie między innymi deklaracji sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga z grudnia 2014 roku, który stwierdził, że Kijów może złożyć wniosek o członkostwo w NATO, a Sojusz dokona analizy, czy Ukraina spełnia warunki bycia członkiem NATO.

Inicjatywa Stoltenberga otwierająca drzwi Kijowowi do zachodnioeuropejskiej struktury bezpieczeństwa militarnego napotkała wówczas sprzeciw Francji i Niemiec. Z ostatniej wypowiedzi Volkera niedwuznacznie wynika, że USA również nie są zainteresowane dalszym rozszerzaniem NATO na Wschód.

Kurt Volker, mimo trwającego konfliktu Ukrainy z Rosją, nie pozostawił, bowiem złudzeń: – I Stany Zjednoczone, i Unia Europejska, i Rosja powinny zrozumieć, że Ukraina jest niepodległym państwem i nikt nie może powiedzieć, kiedy może ona stać się członkiem NATO; jest to wyłącznie decyzja Ukrainy, lecz nie oznacza to, że Ukraina jest blisko otrzymania zaproszenia do NATO.
Volker jednocześnie potwierdził, że USA nie uznają aneksji Krymu i wspomagają rząd ukraiński dostawami broni. Dla bezpieczeństwa regionu niewiele jednak z tej deklaracji wynika. Najnowsze stanowisko administracji Donalda Trumpa zamykające de facto Ukrainie wejście do NATO jest wyłącznie wodą na młyn Władimira Putina.

Czytaj także:  Rosjanie zapijają się na śmierć. Dane zwalają z nóg

Komentarze