
Koniec z wygodnym i bezpłatnym odbiorem starych mebli, skoszonej trawy czy liści sprzed domów. Od 1 listopada mieszkańcy gminy Mucharz muszą na własną rękę transportować tego typu odpady do Punktu Selektywnej Zbiórki (PSZOK). Urzędnicy tłumaczą tę drastyczną decyzję gwałtownym wzrostem tonażu śmieci i chęcią uniknięcia podwyżek opłat.
Koniec odbioru spod posesji. Nowe zasady od listopada
Decyzją radnych Rady Gminy Mucharz (województwo małopolskie), dotychczasowy system zbierania odpadów przejdzie gruntowną reformę. Od 1 listopada usługa odbioru odpadów wielkogabarytowych, zielonych oraz tekstyliów bezpośrednio sprzed ogrodzeń mieszkańców zostaje całkowicie wstrzymana.
Od tego dnia stare kanapy, materace, meble, worki z liśćmi czy skoszoną trawę trzeba będzie dostarczyć osobiście do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK).
Gdzie znajduje się PSZOK w gminie Mucharz?
Punkt mieści się w miejscowości Jaszczurowa 357 (obok budynku Gminnego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji).
Uwaga na bioodpady kuchenne: Nowe obostrzenia nie dotyczą odpadów organicznych z kuchni. Resztki warzyw, owoców, fusy po kawie czy herbacie w dalszym ciągu będą odbierane tradycyjnie w brązowych workach sprzed posesji.
Liczby nie kłamią: Tonaż śmieci skoczył o ponad 50 procent
Lokalny samorząd wykazuje, że powodem tak zdecydowanych kroków jest drastyczny wzrost masy generowanych odpadów, a co za tym idzie – kosztów ich wywozu, transportu i utylizacji.
Jak podaje portal mamnewsa.pl, przy ustalaniu stawek na rok 2026 bazowano na wcześniejszych danych, tymczasem statystyki z ostatnich miesięcy pokazały ogromne skoki:
- Odpady wielkogabarytowe: wzrost ze 126 ton do aż 195,5 ton (skok o ok. 55%).
- Odpady zielone: wzrost z 70 ton do 93 ton (skok o ok. 33%).
Czy opłaty za śmieci wzrosną? Gmina walczy o stawki
Samorządowcy podkreślają, że system gospodarowania odpadami komunalnymi z założenia musi się samofinansować. Dalsze utrzymywanie wywozu gabarytów sprzed domów wymagałoby znaczącego dopłacania z budżetu gminy.
Oznaczałoby to konieczność zabrania środków z innych ważnych dla lokalnej społeczności celów, takich jak naprawy dróg czy inwestycje infrastrukturne. Władze mają nadzieję, że rezygnacja ze zbierania odpadów spod posesji pozwoli zachować dotychczasowe stawki opłat co najmniej do końca 2026 roku.
Urzędnicy zapowiedzieli jednocześnie, że opracowują rozwiązania wspierające dla osób starszych, samotnych czy z niepełnosprawnościami, które nie dysponują własnym transportem. Apelują również do mieszkańców o odpowiedzialność i przypominają, że nielegalne wyrzucanie śmieci do lasów czy nad Jezioro Mucharskie grozi surowymi karami.
