Paweł Kukiz: Kuchciński i Terlecki kochają banderowską Ukrainę!

25 września prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał nowe prawo oświatowe zakazujące nauczania w językach mniejszości narodowych. Odtąd jedynym językiem wykładowym będzie ukraiński i polscy uczniowie stracą możliwość pobierania nauki w języku ojczystym.

Przeciwko decyzji Poroszenki zaprotestowały władze Węgier, Rosji, Rumunii, Bułgarii, o czym pisaliśmy na ShareInfo.pl w tekście „Ukraińskie szkoły bez języka polskiego! Rząd PiS nie reaguje!”. Jedynym rządem, który nie wziął w obronę rodaków zamieszkałych na Ukrainie jest gabinet Beaty Szydło.

Resort Witolda Waszczykowskiego, ministra spraw zagranicznych w rządzie PiS, zdobył się jedynie na mglistą zapowiedź, że „będzie uważnie obserwować proces wdrożenia ustawy w życie i podejmie wszelkie niezbędne działania, by zapewnić Polakom na Ukrainie dostęp do nauki w języku polskim”.

Brak reakcji polskich władz na skandaliczną reformę ukraińskiej edukacji wywołał furię u Pawła Kukiza. Polityk ten od dawna czynnie angażuje się w obronę praw społeczności polskiej na Ukrainie i walczy z kultem Bandery i Ukraińskiej Powstańczej Armii, domagając się zakazu jego propagowania w Polsce.

Kukiz w emocjonalnym wpisie na Facebooku wytknął rządowi, że nie skrytykował ustawy oświatowej podpisanej przez Poroszenkę, mimo że ta dyskryminuje Polaków i jest przejawem nacjonalizmu ukraińskiego. Polityk oskarżył zarówno partie opozycyjne, jak i polityków PiS o blokowanie od ponad roku projektu ustawy ugrupowania Kukiz’15 o penalizacji propagandy banderowskiej na terenie Polski. Najbardziej ze wszystkich oberwało się od Kukiza marszałkowi sejmu Markowi Kuchcińskiemu oraz wicemarszałkowi izby niższej i przewodniczącemu Klubu Parlamentarnego PiS Ryszardowi Terleckiemu, którym muzyk zarzucił, że „wręcz epatują miłością do banderowskiej dziś Ukrainy”.

Komentarze