Z sondażu Kantar Millward Brown przeprowadzonego dla „Gazety Wyborczej” wynika, że maleje przewaga Zjednoczonej Prawicy nad opozycją. Gdyby wybory odbywały się dziś, to wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 30 proc. Niewiele mniej głosów otrzymałaby Koalicja Obywatelska, na którą deklaruje oddanie głosów 25 proc. respondentów.
W przypadku PiS mamy do czynienia ze spadkiem notowań. W listopadzie partia Jarosława Kaczyńskiego miała poparcie 33 proc. ankietowanych, a we wrześniu 36 proc. Trudno określić natomiast tendencję w przypadku Koalicji Obywatelskiej, ponieważ we wcześniejszych sondażach osobno badano poparcie PO i Nowoczesnej.
Do Sejmu weszłaby jeszcze nieistniejąca wciąż partia Roberta Biedronia, którą wskazało 8 proc. respondentów. Tuż za formacją byłego prezydenta Słupska, która ma w lutym ogłosić swoją nazwę i program, uplasowały się ugrupowania: Kukiz’15 i Polskie Stronnictwo Ludowe. Obie te partie dostałyby po 5 proc. głosów.
Progu wyborczego nie przekroczyłby Sojusz Lewicy Demokratycznej, na który zamierza głosować jedynie 3 proc. Polaków. W jeszcze gorszej sytuacji jest ugrupowanie Ryszarda Petru Teraz!, które ma poparcie wynoszące 0 proc.
Badanie przeprowadzono telefonicznie na reprezentatywnej grupie 1002 Polaków we wtorek i środę, czyli już po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.