
67-letni mieszkaniec Poznania zginął w piątek po południu w wypadku szybowca w okolicach lotniska w Lesznie (woj. wielkopolskie). Według wstępnych ustaleń policji maszyna na wysokości około 500 metrów wpadła w korkociąg, którego pilot nie zdołał opanować. Szybowiec runął na ziemię.
Służby otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu około godz. 16:00 w piątek, 21 sierpnia. Na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej, a wcześniej były tam już policja i pogotowie. Pilota nie udało się uratować.
„Na miejscu były zadysponowane dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej. Działania polegały tylko na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i te działania już jakieś pół godziny temu się zakończyły” – przekazał „Faktowi” kpt. Dominik Wels z Komendy Miejskiej PSP w Lesznie. Strażak poinformował, że szybowiec nie zapalił się, gdy doszło do uderzenia w ziemię.
Szybowiec spadł na ziemię w Lesznie. Wstępnie ustalono przyczynę katastrofy
Jak wynika z ustaleń policji przekazanych stacji TVP3 Poznań, szybowiec podczas lotu wpadł w korkociąg, a następnie rozbił się o ziemię.
Okoliczności i przyczyny wypadku bada policja pod nadzorem prokuratury.
Źródło: PAP / Onet / TVP3 Poznań
