
Creative Commons Attribution 3.0 pl
W sobotę podczas Kongresu Armia w Stalowej Woli Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało założenia projektu pod nazwą Narodowy Program Gotowości Obronnej. Dokument opiera się na koncepcji szerokiego włączenia obywateli w system bezpieczeństwa państwa oraz utworzeniu licznych, odpowiednio przeszkolonych rezerw sił zbrojnych.
Były szef resortu obrony Mariusz Błaszczak wskazał trzy główne filary inicjatywy, którymi mają być powszechne szkolenie wojskowe, aktywna rezerwa Rzeczypospolitej Polskiej oraz program szkolno-wychowawczy skierowany do młodzieży poniżej 19. roku życia pod nazwą Akademia Orła Białego. Odwołując się do założeń obronnych, poseł podkreślił wagę potencjału odstraszania:
„Tak jak powiedział prezes Jarosław Kaczyński, jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny, tak by odstraszyć agresora. Żeby agresor wiedział, że jeśli napadnie na Polskę, spotka się z odpowiedzią”.
Podczas wystąpienia w Stalowej Woli prezes PiS Jarosław Kaczyński zaakcentował konieczność umacniania sojuszu w ramach NATO w oparciu o siły zbrojne Stanów Zjednoczonych, zaznaczając jednocześnie wymóg posiadania własnych zdolności bojowych:
„Tylko ci, którzy się bronią, mogą także liczyć na sojuszników. Jeśli ktoś nie potrafi się bronić, jeżeli bardzo szybko przegrywa, wtedy sojusze nie pomagają”.
Lider formacji opozycyjnej skrytykował równolegle obecny rząd za sposób kontynuowania programów modernizacyjnych armii, zarzucając koalicji brak spójnej koordynacji zamówień uzbrojenia ze wzrostem liczebności wojska oraz zaniechania w sferze budowy struktur obrony cywilnej.
Stanowisko Ministerstwa Obrony Narodowej i spór o dorobek rządów
Do propozycji oraz zarzutów sformułowanych podczas kongresu odniósł się wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef resortu obrony przypomniał w serwisie X, że państwo realizuje obecnie własne formaty przygotowania obronnego:
„Przypomnę, że powszechny program jest już realizowany, jest też edukacja z wojskiem, wakacje z wojskiem i kilka innych programów szkoleniowych”.
Wicepremier wytknął politykom Prawa i Sprawiedliwości brak wdrożenia analogicznych mechanizmów w trakcie sprawowania władzy w poprzednich latach:
„Osiem lat rządów i wojna za wschodnią granicą nie wystarczyły, by taki program opracować i wdrożyć. Wystarczy doczytać i nie kłamać. A co do sojuszy: warto zadać sobie pytanie, czy PiS już opowiada się za kolektywną obroną państw NATO, czy też nadal ją podważa”.
