
Przejęcie koncernu Warner Bros. Discovery przez amerykańskiego giganta Skydance za kwotę niemal 111 miliardów dolarów wywołało polityczny wstrząs w Polsce. Nowymi właścicielami m.in. stacji TVN została rodzina Ellisonów, znana z bliskich relacji z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Transakcja przeprowadzona na rynku amerykańskim odbiła się szerokim echem na polskiej scenie politycznej. W środowisku Prawa i Sprawiedliwości pojawiły się oczekiwania na personalne roszady na najwyższym szczeblu redakcyjnym oraz zmianę dotychczasowej linii programowej stacji, uważanej przez prawicę za głównego przeciwnika medialnego.
Chociaż politycy Zjednoczonej Prawicy nie spodziewają się oddania stacji w ręce swoich zaufanych ludzi, liczą na wymianę najbardziej krytycznych wobec nich twarzy ekranowych.
Nastroje na Nowogrodzkiej opisują informatorzy z zaplecza politycznego:
„Na czym polega linia TVN? To przecież tylko TVN24 i «Fakty» na głównej antenie. Kilka nazwisk z tych redakcji musi polecieć. Liczymy, że nowi właściciele w ramach restrukturyzacji pozbędą się dziennikarzy i menedżerów najwyższego szczebla, którzy najbardziej zaleźli za skórę partii”.
Sami pracownicy stacji z niepokojem czekają na pierwsze decyzje nowego kierownictwa, które zapowiedziało szerokie inwestycje w nowe technologie oraz trudne decyzje restrukturyzacyjne.
Rząd w kropce i zaskakująca krytyka Telewizji Republika
Iskrzenie wokół transakcji stawia w trudnej sytuacji polski rząd. Choć stacja TVN została wcześniej wpisana na listę spółek strategicznych dla bezpieczeństwa państwa, co miało dać Ministerstwu Aktywów Państwowych możliwość blokowania sprzedaży, jakikolwiek sprzeciw wobec decyzji koncernu Skydance oznaczałby natychmiastowy spór dyplomatyczny i biznesowy z otoczeniem Donalda Trumpa.
Jednocześnie w szeregach opozycji dochodzi do głosu powszechne zniecierpliwienie poziomem przekazu zaprzyjaźnionych stacji prawicowych.
Słabość własnych mediów i paradoks obecnej sytuacji szczerze oceniają politycy PiS:
„Teraz najbardziej to nas wkurza Republika. Nie ma sensu jej nawet włączać po to, żeby się czegoś dowiedzieć. Pokazują, jak Sakiewicz gania bez sensu, gadające głowy narzekają, że PiS nic nie robi. Wyborca prawicowy widzi tam jakieś głupoty i szaleństwo”.
Analitycy zwracają uwagę na wymowny fakt, że w samej siedzibie Prawa i Sprawiedliwości w celach ciągłego monitoringu sytuacji politycznej na żywo włączony pozostaje kanał TVN24, co dobitnie świadczy o silnej pozycji tej stacji w polskim krajobrazie medialnym.
