fot. Pixabay

Jakiś czas temu Anna Furmaniuk zdobyła popularność w mediach społecznościowych, ale w niezbyt chwalebny sposób – zniechęcała do szczepień i pisała, że „plandemia to ściema”. Decyzją Naczelnego Sądu Lekarskiego straciła na rok prawo do wykonywania zawodu.

W czwartek 27 października Naczelny Sąd Lekarski podtrzymał decyzję o rocznym wstrzymaniu Annie Furmaniuk prawa do wykonywania zawodu. Jest to kara za publikowanie niezgodnych z nauką treści w mediach społecznościowych.

Lekarka pisała, że „plandemia to śmieci”, a do „Polaków” pisała, aby „nie szczepili się, bo system nie udźwignie ich powikłań przez kolejne 30 lat”. Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności wnosił apelację o zabranie prawa na pięć lat.

Niemal tego samego dnia Furmaniuk wystąpił z ówczesną prezeską stowarzyszenia STOP NOP Justyną Sochą na kanale wRealu.pl. Mówiła w nim, że „dalej będzie pisać co będzie chciała. – To, jak wykonuje prace oraz to, co pisze w internecie służy ratowaniu zdrowia i życia ludzi o czym miałyby dowodzić setki komentarzy, w których internauci dziękują za jej działalność – podawało Polskie Towarzystwo Mediów Medycznych.

– Lekarka zamierza dalej „przyjmować pacjentów”, ale nie jako lekarka, a jako homeopatka oraz „terapeutka ustawień systemowych”. Warto o tym pisać i mówić, że lekarze nie są bezkarni i ci którzy szerzą dezinformacje są karani – czytamy na profilu Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych.


Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!