Policjanci z Janowa Lubelskiego: Leczymy się psychiatrycznie! Zastraszanie i molestowanie na porządku dziennym!

Do wielu nieprawidłowości ma dochodzić na komendzie policji w Janowie Lubelskim. Policjanci tam pracujący twierdzą, że są regularnie zastraszani, nękani, policjantki zaś zmuszane do innych czynności seksualnych. Sprawą zajęła się prokuratura.

Funkcjonariusze wystosowali dramatyczny list do prokuratury. – Wszczynano postępowania, by zastraszyć policjantów, które oprócz zarejestrowania ich w dziennikach nigdy nie zostały formalnie przeprowadzone i zakończone, ale nie wyciągnięto wniosków do winnych tych zaniedbań. Zmuszanie pracownic do innych czynności seksualnych przy wykorzystaniu stanowiska i przy obietnicy awansu, a przynajmniej spokojnej pracy – to tylko niektóre z zarzutów, o których można przeczytać w piśmie policjantów.

Prawo miało łamać dwóch naczelników policji z Janowa Lubelskiego. Pokrzywdzeni twierdzą, że mają obciążające dowody, w tym nagrania. Policjanci obawiają się, że naczelnicy nie zostaną ukarani, dlatego nagłośnili całą sprawę. List otrzymała posłanka PO Bożena Kamińska, która złożyła w tej sprawie interpelację do MSWiA. Stawia w niej następujące pytania: „ilu funkcjonariuszy odeszło ze służby w Komendzie Powiatowej Policji w Janowie Lubelskim w latach 2016-2018; czy prawdą jest, że blisko jedna trzecia funkcjonariuszy leczy się psychiatrycznie bądź korzysta z pomocy psychologicznej; czy prawdą jest, że w komendzie wielokrotnie dochodziło do zjawisk fałszowania dokumentacji, poświadczania nieprawdy, a nawet „wyzywania” funkcjonariuszy przez ich przełożonych?”.

Czytaj także:  To Sikorski z Dudą zmierzy się w wyborach?! Zastanawiający wpis polityka na Twitterze!

Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński odpowiedział, że we wskazanym okresie z KPP w Janowie Lubelskim odeszło 10 policjantów. – Informacje o ewentualnych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu KPP w Janowie Lubelskim były weryfikowane przez Komendę Wojewódzką Policji w Lublinie i KGP. Działania podjęte w celu wyjaśnienia sytuacji w ww. jednostce Policji nie dały podstaw do wdrożenia postępowań dyscyplinarnych oraz zawiadomienia prokuratury – poinformował Zieliński. Sprawą zajęło się jednak Biuro Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie, bada ją również Pełnomocnik Komendanta Głównego Policji do Spraw Ochrony Praw Człowieka oraz prokuratura w Tomaszowie Lubelskim.

Komentarze