fot. Grzegorz Gołębiowski | Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0

Gen. Waldemar Skrzypczak był gościem Kamili Biedrzyckiej w programie „Express Biedrzyckiej”. W wywiadzie mówił o obecnej sytuacji na Ukrainie, w tym o Krymie, na którym ostatnio dzieje się więcej, niż w ciągu ostatnich 8 lat, odkąd został anektowany przez Federację Rosyjską. Zdradził także, czego możemy się spodziewać 24 sierpnia – w dniu święta niepodległości Ukrainy. To będzie krwawy dzień – ocenił generał Skrzypczak.

„Wydaje się, że to Rosjanie tę wojnę przegrali” – ocenił w programie Kamili Biedrzyckiej gen. Waldemar Skrzypczak. Zwrócił przy tym uwagę na bardzo istotny fakt. Sceptyczni obserwatorzy nie raz zaznaczali, że Ukraina nominalnie tę wojnę przegrywa, gdyż Rosjanie zajęli aż 10% terytorium tego państwa, a Ukraińcy bronią tych terenów, które są przez nich opanowane. Gen. Skrzypczak przypomniał jednak, że na początku wojny Rosjanie zajęli “pół obwodu kijowskiego, czernihowskiego, sumskiego, czy żytomierskiego”. Teraz nie mają już ani skrawka z tych obwodów. Oznacza to, że w rzeczywistości Ukraińcy odzyskali już sporą część swojego terytorium.

„Teraz tych obwodów w ogóle nie mają. Są tylko w 4-5 obwodach i to tylko w części” – wskazywał generał, po czym dodał: „Wdali się w długotrwałą wojnę z Ukrainą. To Ukraina odzyskuje tereny, które w wyniku tej wojny na początku szczególnie, utraciła. Zatem trudno być pesymistą, jeżeli to Ukraińcy załamali tę mityczną, wspaniałą, doskonałą armię”.

Ale Ukraińcy muszą teraz bardzo uważać. W środę obchodzą swoje święto niepodległości. W tym roku Ukraińcy musza przygotować nie tylko – raczej skromne – obchody. Muszą się przygotować na to, co przygotował im Putin. Zdaniem gen. Skrzypczaka może to być coś straszliwego.

Gen. Skrzypczak: Rosjanie „uczczą” Dzień Niepodległości Ukrainy. W Kijowie znów zawyją alarmy bombowe

Zdaniem Waldemara Skrzypczaka Rosjanie nie pozostaną obojętni wobec ukraińskiego święta wolności. Wręcz przeciwnie, nie dadzą im go spokojnie świętować. Generał jest pewien, że zagrożona będzie stolica Ukrainy, a Rosjanie zrobią straszne rzeczy tylko po to, aby zakłócić obchody.

„Będą to ataki terrorystyczne pokazujące światu, że Putin jest zdeterminowany, by pokonać Ukrainę, ma to służyć zastraszeniu ludności ukraińskiej. To będzie krwawy dzień” – powiedział były dowódca Wojsk Lądowych.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę