
Pomidory to prawdziwe ogrodowe primadonny – mają swoje kaprysy i wysokie wymagania, dlatego ich sąsiedztwo w warzywniku nie powinno być przypadkowe: jedne rośliny działają na nie kojąco, inne zaś im szkodzą. Wydaje się, że wszystko w glebie rośnie wspaniale, lecz to tylko pozory. Źle dobrani kompani to dla pomidorów wolny wzrost, choroby i niska produktywność. Odkryj zasady dobrego sąsiedztwa na grządce – sprawdź, czego nie łączyć, by uprawy rosły zdrowo i dawały maksymalne plony.
REKLAMA
Podstawowe wymagania pomidorów
Do obfitego owocowania pomidory potrzebują ciepła i słońca. Tolerują żyzne, przepuszczalne podłoże o odczynie pH 6,0-6,8. Przed sadzeniem krzaków warto nawieźć grunt dojrzałym obornikiem bądź kompostem. Wiele osób wzbogaca glebę gnojówkami roślinnymi np. z pokrzywy.
Rośliny są wrażliwe na mrozy więc bezpiecznie je sadzić w drugiej połowie maja, gdy ryzyko przymrozków znacząco spada. Większość odmian pomidorów wymaga podpór.
Podczas podlewania wodę należy kierować prosto pod korzeń. Moczenie liści i kwiatów to częsty błąd w uprawie tych roślin, który może prowadzić do rozwoju chorób grzybowych.
REKLAMA
Pomidory są żarłoczne i wymagają nawożenia nawet co dwa tygodnie. Jednak nawet najskrupulatniejsza pielęgnacja nie przyniesie efektów, jeśli w ich sąsiedztwie znajdzie się „zakazane” towarzystwo.
Posadziłeś te rośliny obok pomidorów? To błąd! Zobacz dlaczego
Warzywa kapustne
Pomidory i warzywa kapustne (takie jak brokuł, kapusta czy kalafior) to złe sąsiedztwo, ponieważ rywalizują o te same składniki odżywcze, zwłaszcza o azot. Ponadto, ze względu na wysoką podatność na szkodniki, uprawa kapustnych w sąsiedztwie pomidorów niesie ryzyko szybkiej infekcji tych drugich.
Kukurydza
Kukurydza jest kiepskim sąsiadem dla pomidorów – konkuruje z nimi o zasoby, a także przyciąga szkodniki, które łatwo mogą zniszczyć uprawę pomidorów.
REKLAMA
Ziemniaki
Unikaj sadzenia pomidorów obok ziemniaków. Ta para to prosta droga do wspólnych chorób i walki o składniki odżywcze. Phytophthora infestans (zaraza ziemniaczana) stanowi największe zagrożenie dla psiankowatych. Przenosząc się z ziemniaków na pomidory, choroba ta niszczy całkowicie wszystkie elementy rośliny – od systemu korzeniowego po owoce.
